Andrzej Duda włączył się do walki o referendum w Krakowie. Były prezydent Polski ogłosił, że podpisze wniosek o odwołanie Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta miasta.
Duda: To była pomyłka
Duda poinformował o swojej decyzji w poniedziałkowym wywiadzie u Roberta Mazurka w Kanale Zero. Dziennikarz zapytał go wprost, czy poprze inicjatywę referendum.
– Tak, oczywiście, bo uważam, że to był wybór pomyłka – odpowiedział były prezydent.
Duda pochodzi z Krakowa. Do stolicy przeniósł się na dziesięć lat, kiedy pełnił funkcję prezydenta RP. Teraz wrócił do rodzinnego miasta i szuka nowego zajęcia.
PiS dołącza do akcji
Słowa Dudy odbiły się szerokim echem w Krakowie. Według ustaleń Onetu, ludzie związani z byłym prezydentem nakłonili Prawo i Sprawiedliwość do wsparcia referendum. Początkowo inicjatywa miała być apolityczna i obywatelska. Teraz każdy kojarzy ją z prawicowymi partiami.
Spekulacje o przyszłości Dudy
Jak informuje Kanał Krakowski (tutaj) w kuluarach pojawiają się spekulacje o dalszych planach byłego prezydenta. Jeśli komitet zbierze wystarczającą liczbę podpisów, Duda może stać się twarzą kampanii. Niektórzy nie wykluczają, że sam wystartuje w wyborach na prezydenta Krakowa.
Duda zaprzecza tym doniesieniom. Krakowianie jednak pamiętają, że politycy często zaprzeczają tuż przed ogłoszeniem swoich planów.
Kwiecień pokaże prawdę
Komisarz wyborczy zadecyduje w kwietniu, czy zebrano wystarczającą liczbę ważnych podpisów. Dopiero wtedy wiadomo będzie, czy referendum się odbędzie. Na razie zbiórka podpisów nie budzi wielkiego zainteresowania mieszkańców.




