Samolot przyleciał z Londynu na lotnisko w Balicach we wtorek rano. Jeszcze przed lądowaniem kapitan poprosił o pomoc Straż Graniczną, bo jedna z pasażerek kompletnie wymknęła się spod kontroli.
Piła i zaczepiała pasażerów
34-letnia obywatelka Wielkiej Brytanii zignorowała wszystkie polecenia załogi. Piła własny alkohol, choć regulamin linii lotniczych tego zabrania. Podchodziła do innych pasażerów i ich zaczepiała. Co gorsza – nagrywała ich telefonem bez zgody.
Stewardzi próbowali uspokoić kobietę. Nic to nie dało. W końcu pilot zdecydował się wezwać pomoc z zewnątrz.
Na płycie lotniska czekał już Zespół Interwencji Specjalnych Straży Granicznej. Gdy funkcjonariusze weszli na pokład, Brytyjka nagle się uspokoiła. Zastosowała się do wszystkich poleceń i w asyście mundurowych opuściła samolot.
Ukarano ją mandatem
Pogranicznicy przeprowadzili 34-latkę do hali odlotów Non-Schengen. Tam dokończyli czynności służbowe. Kobieta otrzymała mandat karny za naruszenie Prawa Lotniczego. Przyjęła go bez protestu.
Straż Graniczna przypomina, że takie zachowania mają poważne konsekwencje prawne. Spożywanie alkoholu na pokładzie, agresja i ignorowanie poleceń załogi to wykroczenia, które mogą skończyć się nie tylko mandatem, ale też zakazem latania.



