Krajowe Biuro Wyborcze sprawdziło blisko 85 tysięcy podpisów złożonych pod wnioskiem o referendum odwoławcze w Krakowie. Niemal 24 tysiące z nich zawierało wady, które wykluczyły je z dalszego procesu. To blisko 28 procent wszystkich zebranych głosów.
Masowe błędy w podpisach
Wśród odrzuconych podpisów dominują dwie kategorie. Ponad 8,5 tysiąca podpisali mieszkańcy spoza Krakowa, którzy nie mieli prawa brać udziału w tej procedurze. Kolejne 6,5 tysiąca odrzucono z powodu błędnych adresów. Resztę przekreślił nieczytelny lub niepełny PESEL albo nieczytelne imię i nazwisko.
Prokuratura wkracza do sprawy
Najpoważniejszy zarzut dotyczy 48 podpisów złożonych w imieniu osób nieżyjących. Komisarz wyborczy ustalił, że ktoś wpisał dane zmarłych ludzi na listy poparcia. Krajowe Biuro Wyborcze zawiadomiło już prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa.
Referendum i tak się odbędzie
Mimo odrzucenia co czwartego podpisu komitet referendalny zebrał wymaganą liczbę ważnych głosów. Referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa odbędzie się 24 maja. Prezydent zaapelował do swoich zwolenników, żeby w głosowaniu nie brali udziału.




