Wieczorne oględziny pokazały prawdziwą skalę problemów. Torowisko na Placu Centralnym zostało poważnie podmyte. Pod torami powstała pusta przestrzeń sięgająca dwóch metrów w głąb.
Dlaczego doszło do awarii?
Wodociągowcy i pracownicy MPK sprawdzili stan infrastruktury po zapadnięciu zmroku. Odkryli, że woda wymyła grunt spod szyn tramwajowych. Torowisko praktycznie wisi w powietrzu.
Taka sytuacja wyklucza możliwość szybkiego przywrócenia ruchu tramwajów. Naprawa będzie wymagała nie tylko usunięcia awarii wodociągu, ale przede wszystkim odbudowy podłoża pod torami.
Magistrala wodociągowa pękła bezpośrednio pod torowiskiem. To rura o dużej średnicy, przez którą płynie woda dla tysięcy mieszkańców dzielnicy. Ciśnienie wody było na tyle silne, że w krótkim czasie zalało cały plac wraz z jezdniami i chodnikami.
Woda już płynie
Na miejscu pracowały wszystkie służby ratunkowe. Strażacy z JRG SA Kraków zabezpieczali teren, policja kierowała ruchem, a ekipy Wodociągów Miasta Krakowa szukały sposobu na zamknięcie wyciekającej rury.
Mieszkańcy okolicznych budynków musieli się liczyć z czasowym spadkiem ciśnienia wody. Wodociągi zapewniły jednak, że dostawy są już stabilne i kranach ponownie płynie woda.

