Prawo i Sprawiedliwość włącza się w kampanię na rzecz odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. To kolejna siła polityczna, która wspiera inicjatywę referendum.
Partia Kaczyńskiego wspiera inicjatywę odwołania prezydenta
Kierownictwo PiS podjęło decyzję o przyłączeniu się do zbiorki podpisów pod referendum odwoławczym. – Kierownictwo naszej partii zadecydowało. Przyłączamy się do referendum – potwierdził Rafał Bochenek, poseł i rzecznik prasowy Prawa i Sprawiedliwości.

Radni PiS nie ukrywają krytyki wobec obecnego prezydenta miasta. – Tak wielkiej buty, pychy i arogancji lukrowanej miłym słówkiem nie mieliśmy w Krakowie chyba nigdy – ocenił Michał Drewnicki, radny Miasta Krakowa z PiS.
Komitet referendalny już działa
Inicjatorzy referendum zarejestrowali swój komitet w Państwowej Komisji Wyborczej we wtorek. Grupę założyło 21 osób, które podkreślają swój apolityczny charakter. W składzie znaleźli się między innymi radni dzielnicowi, dziennikarze i artyści.
Teraz mają 60 dni na zebranie minimum 60 tysięcy podpisów mieszkańców Krakowa. To 10 procent osób uprawnionych do głosowania, co jest wymagane przez prawo.

Zarzuty wobec prezydenta Miszalskiego
Organizatorzy referendum wskazują na kilka problemów. Zarzucają prezydentowi zbyt powolne działania w sprawie zadłużenia miasta. Krytykują także brak przeprowadzenia zewnętrznego audytu w magistracie oraz kolejne podwyżki opłat, w tym cen biletów komunikacji miejskiej.

Referendum będzie ważne tylko wtedy, gdy do urn pójdzie co najmniej 3/5 liczby wyborców z drugiej tury wyborów samorządowych z 2024 roku.



