Remont autostrady A4 skutecznie utrudnia życie kierowcom w okolicach Chrzanowa. Zatory sięgają już dróg dojazdowych i nie zanosi się na poprawę sytuacji przed końcem maja.
Jeden pas i znak STOP
Od początku marca na odcinku między węzłami Byczyna i Rudno trwa wymiana nawierzchni. Kierowcy jadący w stronę Krakowa mają do dyspozycji tylko jeden pas ruchu. Ci, którzy chcą wjechać na autostradę przy węźle Chrzanów lub Balin, muszą się zatrzymać przed znakiem STOP i czekać na lukę w ruchu. Pasy rozbiegowe zostały bowiem zlikwidowane na czas prac.
Gdzie tworzą się korki
Największe zatory powstają właśnie przy węzłach. Włączenie się do ruchu przy jednym pasie i dużym natężeniu pojazdów zajmuje kierowcom wiele czasu. Korek regularnie rozlewa się poza autostradę i blokuje okoliczne drogi dojazdowe.
Kiedy koniec utrudnień
Obecny etap prac ma zakończyć się pod koniec maja 2026 roku. Kierowcy muszą więc uzbroić się w cierpliwość jeszcze przez kilka tygodni. Warto też wiedzieć, że remonty na A4 między Katowicami a Krakowem będą kontynuowane w kolejnych latach – trasa ma być rozbudowana o trzeci pas w każdym kierunku przed przejęciem jej przez państwo w 2027 roku.




