Miejskie spółki przekazały agregaty prądotwórcze dla ukraińskiej stolicy. Sprzęt trafi do szpitali, wodociągów i budynków mieszkalnych pozbawionych energii.
Magistrat odpowiedział na apel Caritas
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski zwrócił się do miejskich spółek z prośbą o wsparcie Kijowa. Odpowiedziało sześć z nich: Krakowski Holding Komunalny, Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, Wodociągi Miasta Krakowa, Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne, Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania oraz Kraków Nowa Huta Przyszłości. Łącznie zebrało się piętnaście agregatów prądotwórczych o różnych mocach.
Prąd dla tych, którzy go najbardziej potrzebują
W Kijowie temperatura spada poniżej zera, a tysiące bloków mieszkalnych nie ma dostępu do prądu, ogrzewania ani ciepłej wody. Bez zasilania działają też szpitale i szkoły. Przekazany sprzęt ma zapewnić ciągłość pracy infrastruktury krytycznej i pomóc najbardziej narażonym mieszkańcom ukraińskiej stolicy: osobom starszym, niepełnosprawnym i rodzinom z małymi dziećmi.
Kraków i Kijów razem od pół wieku
Oba miasta współpracują od 1976 roku, a od 1993 roku łączy je status miast partnerskich. Tegoroczna pomoc wpisuje się w tę tradycję, ale ma szczególny wymiar. Sprzęt trafił do magazynu Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, skąd zostanie przewieziony na Ukrainę. Straż pożarna pomogła w organizacji transportu.
– Gorąco dziękuję za przekazany dar serca i solidarność z cierpiącymi z powodu zniszczeń wojennych mieszkańcami Kijowa i okolic. Ta pomoc służy ratowaniu życia naszych braci w Ukrainie. Potrzeby są pilne i bardzo kosztowne, nie możemy pozostać obojętni – podkreśla metropolita krakowski kardynał Grzegorz Ryś.



