Kraków ma nowy sposób na walkę z rynkiem wynajmu krótkoterminowego. Urzędnicy przeczesują internet w poszukiwaniu prywatnych ofert.
Masz w Krakowie i mieszkanie i, jako osoba prywatna, wynajmujesz je turystom? Umieściłeś ofertę na Bookingu lub Aribnb? Szykuj się na wiadomość z krakowskiegom magistratu.
Jak podaje ″Gazeta Wyborcza″, krakowscy urzędnicy ścigają osoby wynajmujące mieszkania bez działalności gospodarczej.
Kraków walczy z wynajmem mieszkań dla turystów
Przekonał się o tym pan Aleksander, który powiadomił gazetę. W przeszłości wynajmował apartamenty w Zakopanem i w Szczyrku. Sprzedał je i kilka lat temu kupił dwa mieszkania na krakowskim Kazimierzu z myślą o wynajmie krótkoterminowym. A teraz dostał niespodziewaną wiadomość.
– Krakowscy urzędnicy wyśledzili moje oferty na Bookingu i wysłali do mnie pismo, że nie ma mnie w ich ewidencji. Dołączyli nawet wydruki scanów z portalu i postraszyli karą – powiedział ″Gazecie″. Na dowód pokazał pismo z magistratu.
Jak relacjonuje, próbował dopisać się do rejestru obiektów noclegowych, który prowadzi krakowski magistrat. Nie został jednak dopisany do bazy, bo nie posiada numeru NIP i nie prowadzi działalności gospodarczej.
Kraków coraz odważniej wypowiada wojnę tej działce rynku turystycznego w Krakowie.



