Organizatorzy akcji referendalnej w Krakowie poinformowali, że zebrali 67 557 podpisów pod wnioskiem o odwołanie prezydenta Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta. To oznacza, że ustawowe minimum mają już za sobą. Teraz celują w 100 tysięcy.
Próg przekroczony, ale cel jest wyższy
Prawo wymaga zebrania co najmniej 58 356 podpisów, czyli 10 procent uprawnionych do głosowania mieszkańców Krakowa. Organizatorzy przekroczyli tę liczbę z nadwyżką ponad 9 tysięcy. Mimo to nie zamierzają zwalniać tempa. Zapowiedzieli, że chcą zebrać 100 tysięcy podpisów, a więc potrzebują jeszcze około 32 tysięcy.
Reklama: Rashguard – czym jest i dlaczego zyskuje popularność w różnych dyscyplinach sportowych?
Dlaczego 100 tysięcy?
Więcej podpisów to większy bufor bezpieczeństwa. Po złożeniu wniosku Komisarz Wyborczy ma 30 dni na jego weryfikację i może odrzucić część podpisów jako nieważne. Im więcej zebranych, tym mniejsze ryzyko, że cały wniosek przepadnie przez błędy formalne.
Czas jeszcze jest
Zbiórka trwa do 30 marca 2026 roku. Jeśli organizatorom uda się zebrać wymaganą liczbę podpisów i komisarz zatwierdzi wniosek, referendum mogłoby odbyć się w czerwcu 2026 roku. Żeby było ważne, musi w nim wziąć udział co najmniej 158 555 mieszkańców Krakowa.




