Ostatnio pisaliśmy o zgłoszeniach mieszkańców Swoszowic odnośnie do nieprzyjemnego zapachu występującego w rejonie Centrum Ekologicznego Barycz. Sprawa ta była przedmiotem interpelacji wystosowanej przez radną Agnieszkę Pogodę-Totę, która w odpowiedzi od zastępcy prezydenta Stanisława Kracika otrzymała informację o braku jakichkolwiek zgłoszeń w tej kwestii. Zapytaliśmy radną o jej opinię na ten temat.
Problem dokuczliwego zapachu
Jak podaje w interpelacji do prezydenta Krakowa radna Agnieszka Pogoda-Tota, mieszkańcy terenów w sąsiedztwie kompleksu od tygodni zgłaszają występowanie stałego i intensywnego odoru, który jest szczególnie dokuczliwy w godzinach wieczornych oraz znacząco obniża komfort ich życia. W związku z licznymi skargami na uciążliwy zapach, radna zażądała od władz informacji o ostatnich kontrolach pod kątem odorów oraz działaniach planowanych w obliczu otrzymanych od mieszkańców skarg.
W odpowiedzi na interpelację zastępca prezydenta Stanisław Kracik stwierdził, że kontrole pod kątem odorów przeprowadzane są zarówno corocznie, jak i na żądanie mieszkańców – jako przykład przywołana została sytuacja z lipca zeszłego roku, gdy z powodu zgłoszenia od mieszkańców z ul. Mała Góra przeprowadzono dodatkową kontrolę na terenie składowiska. Jak podaje reprezentant krakowskiego magistratu, w ostatnim czasie nie odnotowano żadnych zgłoszeń ani skarg w sprawie uciążliwego zapachu z kompleksu.
“Mam wrażenie, że temat nie został do końca przeanalizowany”
Poproszona przez nas o komentarz w kontekście tej odpowiedzi, radna nie kryła swojego zaskoczenia deklaracją o braku zgłoszeń od mieszkańców. Jej zdaniem doszło do pomyłki dotyczącej analizowanych terenów.
– Wygląda na to, że doszło do jakiegoś nieporozumienia. Osoba, która przygotowywała tę odpowiedź, pisała o ulicy Mała Góra, a ja zadałam pytania odnośnie Soboniowic i Kosocic. Te dwa obszary zgłaszały problemy, a nie Mała Góra, także nie mam pojęcia, jak ten urzędnik patrzył na to. Być może zgłoszenia z ulicy Małej Góry napłynęły w ostatnim czasie, ale ja pytałam stricte o osiedle Soboniowice – komentowała dla naszego portalu Agnieszka Pogoda-Tota.
Radna podkreślała jednak, że nie krytykuje w tym kontekście działań urzędników – mimo to zwraca ona uwagę na potrzebę głębszego i dokładniejszego przyjrzenia się omawianej kwestii.
– Nie mam o to pretensji – niektórzy urzędnicy dopiero się uczą, także ktoś po prostu mógł się pomylić. Po prostu porozmawiam z panem prezydentem i zapytam go, czy on w ogóle słyszał o tej sytuacji i zdaje sobie sprawę z problemu. Bo to nie jest tak, że to się dzieje od wczoraj, tylko niestety to ma miejsce od dłuższego czasu. Sama przecież jestem radną nie tylko miejską, ale również dzielnicową, więc wiem, że temat ten pojawia się w rozmowach z lokalnymi radnymi. Także ja na takie rzeczy reaguję i je zgłaszam, a urząd też nie może znać się na całym Krakowie i na wszystkich jego problemach – dlatego ma nas, dzielnicowych radnych, do pomocy. Stąd też nie krytykuję, tylko po prostu mam wrażenie, że temat nie został do końca przeanalizowany – podkreślała w rozmowie z nami radna.
Radna zaznaczyła również, że będzie starała się przedyskutować ten problem z prezydentem Krakowa przy okazji posiedzenia Komisji Ochrony Środowiska bądź też podczas indywidualnej rozmowy w kuluarach.
Aleksandra Kubas



