Prokuratura Krajowa wystawiła list gończy za Zbigniewem Ziobrą. Były minister sprawiedliwości od miesięcy unika kontaktu z organami ścigania i przebywa poza granicami Polski.
Komenda Stołeczna Policji dostała polecenie, by odnaleźć podejrzanego. Ziobro ma usłyszeć zarzuty dotyczące afery wokół Funduszu Sprawiedliwości.
Ziobro opuścił Polskę przed głosowaniem
Były szef resortu sprawiedliwości wyjechał z kraju w listopadzie ubiegłego roku. Stało się to tuż przed tym, jak Sejm miał rozpatrzyć wniosek o uchylenie jego immunitetu. Posłowie ostatecznie immunitet Ziobry cofnęli.
W mediach społecznościowych polityk jasno deklarował, że nie zamierza stawić się przed polskimi śledczymi. Twierdzi, że otrzymał azyl polityczny w jednym z krajów Unii Europejskiej. Nie ujawnił jednak, gdzie dokładnie przebywa.
Sąd zarządził areszt na trzy miesiące
W środę, 5 lutego, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Ziobry. Ma on trafić do aresztu na trzy miesiące od momentu zatrzymania.
Sędziowie uznali, że były minister faktycznie się ukrył. Wskazali też, że może utrudniać śledztwo i wpływać na świadków. Grozi mu kara nawet do 25 lat więzienia.
Prokuratura zarzuca Ziobro kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. W sumie ma odpowiedzieć za 26 przestępstw związanych z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości.
Policja już wcześniej próbowała go zatrzymać
To nie pierwszy raz, gdy organy ścigania chcą przeprowadzić czynności z udziałem byłego ministra. Już w listopadzie 2025 roku prokurator wydał postanowienie o przymusowym doprowadzeniu Ziobry.
Policja nie zdołała jednak ustalić, gdzie przebywa podejrzany. Teraz, po wydaniu listu gończego, poszukiwania nabiorą szerszego charakteru.
Sąd podkreślił w uzasadnieniu swojej decyzji, że nie widzi żadnej ingerencji władzy wykonawczej w tę sprawę. Decyzje podejmowane były niezależnie, w oparciu o materiał dowodowy zebrany przez prokuraturę.



