Napięcie rośnie. W poniedziałek poznamy zwycięski projekt konkursu na opracowanie nowej siedziby filharmonii krakowskiej. Obiekt będzie kosztować 450 milionów złotych.
Nowa filharmonia powstanie na Grzegórzkach i założenia są ambitne. Obiekt ma mieć najlepszą akustykę w kraju.
Najlepsza akustyka w kraju
– Przed komisją postawiłem jedno zadanie. Ma to być optymalna, elegancka bryła, to nie ma być ″gargamel″. Ma to być obiekt, który spełnia oczekiwania wizualne mieszkańców, a to zawsze będzie subiektywne. Kluczem jest to, by była najlepsza akustyka w Polsce. NOSPR w Katowicach ma świetna akustykę, ale to Kraków ma być najlepszy – mówi marszałek województwa małopolskiego, Łukasz Smółka.
Do konkursu zgłoszono 35 prac, a w finałowym etapie znalazło się pięć z nich. W poniedziałek komisja konkursowa wyłoni najlepszy z nich. Marszałek zapewnia, że nie widział żadnej pracy. Nie uczestniczył w pracach komisji, by nie pojawiły się żadne sugestie. – Oddałem ten wybór najlepszym ekspertom w Polsce i na świecie – zapewnia.
Jaki będzie efekt końcowy? Kraków nie miał do tej pory szczęścia do akustyki sal. Są głosy niezadowolenia z nowej opery, a także te dotyczące akustyki w ICE.
Autor zwycięskiej koncepcji zostanie zaproszony do negocjacji, których celem będzie podpisanie umowy na opracowanie pełnej dokumentacji projektowej wraz z uzyskaniem decyzji o pozwoleniu na budowę.
Nowa filharmonia powstanie do 2032
Jeszcze w tym roku ma zostać podpisana umowa z wykonawcą dokumentacji projektowej, a w przyszłym powstanie projekt budowlany. Rok 2028 to uzyskanie pozwolenia na budowę i ogłoszenie przetargu. W styczniu 2029 ma dojść do wyłonienia wykonawcy robót, a pierwsze wbicie łopaty planowane jest na styczeń 2029. Filharmonia ma być gotowa na przełomie 2031 i 2032.
W planowanym obiekcie mają się znaleźć dwie sale: koncertowa dla 1900 słuchaczy i kameralna dla 300. Przestronne foyer będzie w stanie przyjąć aż 2500 osób. Będą także sale do prób, studio nagrać i odpowiednie zaplecze. Nowy budynek umożliwi organizację różnych wydarzeń dzięki przestrzeniom konferencyjnym i gastronomicznym.
Ma tu być też miejsce schronienia dla ludności na wypadek sytuacji kryzysowych.
Filharmonia zmieni równocześnie nazwę. Z Filharmonii Krakowskiej przekształci się w Małopolską Filharmonię w Krakowie.
Dotychczasowa siedziba przy ulicy Zwierzynieckiej nadal ma pozostawać do dyspozycji filharmonii. Tamten budynek nie był budowany z myślą o tym, by mieściła się w nim filharmonia. Koncerty nieraz zakłócały odgłosy… przejeżdżających tramwajów.
W nowej lokalizacji to też będzie wyzwanie, bo przecież nowa filharmonia powstanie w sąsiedztwie Ronda Grzegórzeckiego.




