Radio Kraków poinformowało o poważnym problemie, z którym mierzą się mieszkańcy Małopolski. W sklepach budowlanych i składach ogrodniczych zabrakło soli drogowej. Właściciele domów i zarządcy nieruchomości nie mogą kupić podstawowego środka do zabezpieczenia chodników przed oblodzeniem.
Trudne warunki na drogach
Sytuacja jest szczególnie niepokojąca, bo meteorolodzy zapowiadają trudne warunki. Od wtorku wieczorem do piątku w regionie ma padać marznący deszcz. Połączenie opadów z temperaturą poniżej zera stworzy warunki do powstania niebezpiecznej gołoledzi.
Sklepy tłumaczą braki ogromnym popytem i opóźnieniami w dostawach. Zamawiają sól u hurtowników, ci z kolei czekają na realizację zamówień bezpośrednio z kopalń. Brakuje nie tylko tradycyjnej soli, ale też chlorków magnezu i wapnia, które stosuje się do walki z oblodzeniem.
MPO ma zapas
Służby drogowe uspokajają, że mają wystarczające zapasy. Krakowskie MPO przygotowało ponad dwieście jednostek sprzętu, w tym dziesiątki solarek. Magistrat już wydał na zimowe utrzymanie miasta 47 milionów złotych, co oznacza wzrost kosztów w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Nowe dostawy soli do sklepów spodziewane są najwcześniej pod koniec tygodnia. Do tego czasu mieszkańcy muszą liczyć się z trudnymi warunkami na chodnikach i drogach.



