Krakowskie Muzeum Sztuki Współczesnej znów znalazło się w centrum afery pracowniczej. Radio Kraków ujawniło, że prawie dwie trzecie załogi złożyło skargę na dyrektora instytucji. Prezydent miasta powołał specjalną komisję.
Skarga trafiła do prezydenta
Sprawa wyszła na jaw na początku kwietnia. Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski podpisał zarządzenie o powołaniu komisji do spraw rozpatrywania zgłoszeń mobbingu i dyskryminacji. Radio Kraków ustaliło, że komisja zajmie się sytuacją w MOCAK-u.
Skargę złożono 16 marca 2026 roku. Podpisało ją 37 pracowników muzeum, co stanowi niemal dwie trzecie całej załogi. Część osób nie zdecydowała się na ten krok z obawy przed konsekwencjami.
Zarzuty wobec dyrektora po ośmiu miesiącach
Komisja ma zbadać zachowanie dyrektora Adama Budaka, który objął stanowisko w lipcu 2025 roku. Zarzuty wobec niego pojawiły się po zaledwie ośmiu miesiącach jego pracy na tym stanowisku. Budak odmówił komentarza i oświadczył, że nie otrzymał żadnej oficjalnej informacji o powołaniu komisji.
Fakt skierowania sprawy bezpośrednio do prezydenta, a nie do wewnętrznych struktur muzeum, wskazuje na to, że zarzuty dotyczą samej dyrekcji. Tak przewidują miejskie przepisy dotyczące przeciwdziałania mobbingowi.
MOCAK po raz kolejny w ogniu krytyki
Muzeum nie po raz pierwszy mierzy się z tego rodzaju problemami. Poprzednia dyrektorka Maria Anna Potocka została odwołana w listopadzie 2024 roku po tym, jak sąd stwierdził mobbing w innej kierowanej przez nią instytucji. Ankiety przeprowadzone wśród pracowników MOCAK-u potwierdziły wówczas napięcia w relacjach z przełożoną.
Komisja powinna zakończyć postępowanie w ciągu 30 dni od daty powołania. Prezydent może jednak przedłużyć ten termin nawet do trzech miesięcy. To on podejmie ostateczną decyzję w sprawie.




