15-letni Wiktor zebrał ponad 3300 butelek i zarobił na tym prawie 1700 złotych. Wszystko dzięki temu, że inni Polacy po prostu wyrzucają opakowania do śmietnika.
Rekord pobity w niecałe dwa miesiące
Wiktor z Krakowa zbierał butelki objęte systemem kaucyjnym od 23 lutego do 8 kwietnia 2025 roku. W tym czasie zgromadził dokładnie 3388 sztuk, które oddał w jednym z krakowskich butelkomatów. Za całość otrzymał 1694 złote.
Nastolatek przyznaje, że na początku myślał, że osiągnięcie takiego wyniku będzie bardzo trudne. Szybko jednak okazało się, że butelek nie brakuje – leżą wszędzie tam, gdzie bywają ludzie.
Kraków jako kopalnia butelek
Wiktor szukał butelek na Rynku Głównym, Bulwarach Wiślanych i na Błoniach. Innych miejsc zbiórki nie chciał zdradzić – i trudno mu się dziwić. Potrafił zarobić nawet 216 złotych w ciągu jednego dnia.
Butelki transportował w workach o pojemności 240 litrów. Do każdego worka mieściło się około 100 sztuk, czyli 50 złotych kaucji.
Polacy nie oddają butelek – Wiktor na tym korzysta
System kaucyjny działa w Polsce od 1 października 2025 roku. Za każdą plastikową butelkę do 3 litrów lub metalową puszkę do 1 litra można odzyskać 50 groszy. Wystarczy wrzucić opakowanie do butelkomatu – bez paragonu.
Wiktor nie ukrywa, skąd bierze się jego sukces. Mówi wprost, że ludzie hejtują system kaucyjny i po prostu wyrzucają butelki. On je tylko podnosi.
Zarobione pieniądze zamierza odkładać na koncie oszczędnościowym. A rekord – planuje pobić jeszcze raz.




