Krakowskie struktury Prawa i Sprawiedliwości nie czekają na wyniki referendum. Partia już teraz typuje kandydata, który ma przejąć magistrat.
Referendum coraz bliżej
W środę do Krajowego Biura Wyborczego trafiło ponad 134 tysiące podpisów pod wnioskiem o odwołanie prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. To znacznie więcej, niż wymaga ustawa. Urzędnicy mają 30 dni na weryfikację dokumentów. Jeśli podpisy przejdą kontrolę, głosowanie może odbyć się już w drugiej połowie maja.
Trzy nazwiska, jedna decyzja
W partyjnych kuluarach pojawiają się trzy nazwiska. Pierwszym kandydatem jest Mateusz Małodziński, 43-letni polityk związany z szefem małopolskiego PiS Łukaszem Kmitą. Pełnił funkcję wicewojewody małopolskiego i dwukrotnie startował do Senatu. Uchodzi za faworyta w wewnętrznych rozmowach partii. Drugie nazwisko to Michał Drewnicki, wieloletni radny miejski i były szef krakowskich struktur PiS. Ma szeroką rozpoznawalność w mieście, ale Kmita odwołał go ze stanowiska w 2024 roku, co rzuca cień na jego kandydaturę. Trzeci w grze jest Bogusław Sonik, 76-letni weteran polityki z dwudziestoletnią historią w Platformie Obywatelskiej. Opuścił PO w 2023 roku i dziś popiera Karola Nawrockiego. Jego ewentualny start byłby dla partii sporym zaskoczeniem.
Decyzja zapadnie wkrótce
PiS musi szybko podjąć decyzję, bo kampania wyborcza nie znosi zwłoki. Każdy z kandydatów reprezentuje inne polityczne zaplecze i inny elektorat. Małodziński to aparat partyjny, Drewnicki to samorządowe doświadczenie, Sonik to rozpoznawalna twarz z burzliwą przeszłością. Najbliższe tygodnie pokażą, kto stanie do walki o magistrat.



