Metoda znana z Rzymu i Paryża pojawia się teraz w centrum Krakowa. Turysta nagrał moment, gdy jeden z oszustów próbował go zatrzymać przy Sukiennicach.
Co się dzieje na Rynku?
Nieznajomy mężczyzna podchodzi do przechodnia, chwali go, po czym zakłada mu na rękę plecioną bransoletkę. Chwilę później żąda pieniędzy. Gdy turysta odmawia, oszust staje się agresywny i biegnie za nim. Dokładnie taką scenę zarejestrował jeden z odwiedzających krakowski Rynek Główny w okolicach Sukiennic.
Metoda stara jak Koloseum
Ten sposób wyłudzania pieniędzy jest dobrze znany w zachodniej Europie. W Rzymie funkcjonuje od lat przy Koloseum i Fontannie di Trevi, w Paryżu – pod Sacré-Cœur. Schemat jest zawsze taki sam: najpierw gratis, potem żądanie zapłaty i groźby. Teraz ta sama metoda trafia do Polski.
Confronting street hustler in Krakow, Poland🇵🇱 pic.twitter.com/YVjNHGT4dT— Chxnge🇵🇱🇨🇦 (@chxnge_) March 22, 2026
Jak się bronić?
Zasada jest prosta – nie wolno przyjmować niczego od nieznajomych na ulicy. Jeśli ktoś jednak zdążył założyć bransoletkę na rękę, należy ją zdjąć i zostawić. Nie trzeba płacić za prezent, którego się nie chciało. Przy agresywnym zachowaniu oszusta trzeba szukać policji lub straży miejskiej. Incydenty można zgłaszać pod numer 112.



