Władze ośmiu gmin z powiatów wielickiego i myślenickiego podpisały wspólne stanowisko przeciwko budowie S7 według wariantu wschodniego. Droga miałaby przebiegać od okolic węzła Bieżanów w kierunku Targowiska przy autostradzie A4.
Kto protestuje
Do protestu przyłączyli się szefowie Niepołomic, Biskupic, Dobczyc, Lubnia, Raciechowic, Sieprawa, Wiśniowej i Pcimia. Inicjatorem akcji był burmistrz Niepołomic Michał Hebda.
„Wariant wschodni jest złym rozwiązaniem” – napisał Hebda na Facebooku. Dodał, że nie kwestionuje potrzeby budowy drogi, ale sprzeciwia się konkretnemu przebiegowi przez wschodnie gminy.
Zbiornik Dobczycki w zagrożeniu
Samorządowcy wskazują na największe zagrożenie – bliskość Zbiornika Dobczyckiego. To strategiczne ujęcie wody pitnej dla Krakowa. Budowa drogi w tym rejonie może zagrozić jego bezpieczeństwu.
Kolejne argumenty to ogromne koszty inwestycji, brak efektywności komunikacyjnej i sprzeciw mieszkańców. Władze gmin zauważają również, że wybór punktu początkowego w Podłężu był błędny.
Co zamiast S7
Burmistrzowie i wójtowie proponują alternatywne rozwiązanie. Chcą modernizacji obecnej drogi krajowej nr 7 bez budowy pełnowartościowej autostrady. Ich zdaniem parametry autostradowe nie są potrzebne i szkodzą lokalnym społecznościom.
„Musimy wybrzmieć już teraz, żeby nikt w przyszłości nie traktował wariantu wschodniego jako realnej opcji” – podkreślił burmistrz Niepołomic.
Na dziś nie istnieje żadna wiążąca decyzja o przebiegu S7. Samorządowcy działają więc prewencyjnie. Mieszkańcy zapowiedzieli kolejny uliczny protest na 1 lutego.




