Czterech obywateli Gruzji stanęło przed prokuraturą w sprawie napadu na sklep jubilerski w Krakowie. Mężczyźni nie przyznali się do zarzucanych im czynów. O sprawie jako pierwsze poinformowało Radio Kraków.
Podejrzani usłyszeli zarzuty udziału i kierowania grupą przestępczą. Wszyscy przyjęli identyczną strategię obronną. Żaden z nich nie złożył wyjaśnień.
Milion złotych łupu
Do napadu doszło kilka tygodni temu na osiedlu Tysiąclecia. Sprawcy weszli do sklepu z bronią palną. Uderzyli właściciela w głowę i go terroryzowali. Zrabowali biżuterię wartą ponad milion złotych.
Prokurator Janusz Kowalski, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Krakowie, potwierdził użycie broni podczas rozboju. Mężczyźni trafili do trzymiesięcznego aresztu tymczasowego.
Śledztwo trwa
Prokuratura bada, ile rozbojów popełniła grupa. Śledczy ustalają również tożsamość pozostałych członków gangu. Podejrzanym grozi nawet 20 lat więzienia.




