Władze Krakowa zdecydowały się na zmiany w zasadach działania Strefy Czystego Transportu. Prezydent Aleksander Miszalski przyznał, że przy wdrożeniu pierwszej wersji przepisów popełniono błędy, i zapowiedział konkretne korekty. SCT jednak zostaje.
Co się zmieni w Strefie Czystego Transportu
Część zmian wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który nakazał zwolnić z opłat wszystkich podatników rozliczających się w Krakowie – niezależnie od miejsca zameldowania – oraz osoby dojeżdżające do placówek medycznych. Miszalski poinformował, że miasto nie odwoła się od tej decyzji.
Pozostałe zmiany prezydent zapowiedział z własnej inicjatywy. Kierowcy będą mogli bez opłat wjeżdżać na parkingi Park & Ride oraz dojeżdżać samochodem na place targowe, między innymi na Rybitwach i przy Balickiej. Opłaty w latach 2027-2028 pozostaną na obecnym poziomie – 5 złotych dziennie lub 100 złotych miesięcznie. Ze zwolnień skorzystają też mieszkańcy Małopolski w trudnej sytuacji materialnej, krakowscy przedsiębiorcy i organizacje pożytku publicznego. Zmieni się też obowiązek rejestracji motocykli – zniknie całkowicie.
Prezydent: popełniliśmy błędy
Miszalski nie unika odpowiedzialności za poprzednie decyzje. „Przy wdrożeniu pierwszej wersji SCT popełniliśmy błędy, które nie powinny się nam były przydarzyć. Zlekceważyliśmy niektóre sugestie i wątpliwości mieszkańców i dziś naprawiamy ten błąd” – powiedział prezydent.
Jednocześnie jasno zaznaczył, że SCT nie zostanie zlikwidowana. „Niezależnie od nacisków nie wycofam się z wdrożenia SCT, nie zmniejszę norm ani nie ograniczę zakresu terytorialnego strefy” – oświadczył Miszalski.
Kiedy wejdą w życie nowe przepisy
Zmiany wynikające z wyroku WSA wejdą w życie automatycznie po jego uprawomocnieniu. Pozostałe korekty wymagają opracowania szczegółowych rozwiązań i konsultacji z mieszkańcami, ekspertami i środowiskami branżowymi. Nowa uchwała ma trafić pod obrady Rady Miasta po wakacjach.



