Aleksander Miszalski zapowiedział w niedzielę, że stanie po stronie lokatorów zagrożonych inwestycją przy ulicach Józefa i Bożego Ciała. Następnego dnia na posiedzeniu Komisji Planowania Przestrzennego nie padło ani jedno słowo na ten temat. Sprawę ujawniła radna Aleksandra Owca z partii Razem.
Wielka zapowiedź, brak działań
W niedzielę 22 lutego prezydent spotkał się z mieszkańcami Kazimierza i publicznie obiecał złożenie wniosku o zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Zapowiedział też pomoc prawną dla lokatorów i apel do władz kościelnych. Mieszkańcy odetchnęli z ulgą. Trwało to dokładnie jeden dzień.
Radna ujawnia: komisja nic nie wiedziała
23 lutego odbyło się posiedzenie Komisji Planowania Przestrzennego Rady Miasta Krakowa. To właśnie ta komisja musi zaopiniować każdą zmianę planu zagospodarowania, bez jej udziału cały proces nie może ruszyć. Mimo to w porządku obrad nie znalazł się żaden punkt dotyczący kamienic przy Józefie i Bożym Ciele.
Zauważyła to Aleksandra Owca, radna partii Razem, która była obecna na posiedzeniu i zapytała wprost, jak i kiedy zapowiedź prezydenta ma zostać przeprocedowana.
„Nie wprowadzono żadnego punktu dotyczącego zapowiedzianej wczoraj przez Miszalskiego zmiany w MPZP” – napisała Owca. „Zapytałam o to jak i kiedy w takim razie ma to być przeprocedowane. Opinia Komisji Planowania Przestrzennego jest do tego konieczna.”
Wiceprezydent był, ale nic nie powiedział
Na posiedzeniu pojawił się wiceprezydent Stanisław Mazur. Powiedział jedynie, że temat był omawiany na kolegium prezydenckim. Nie podał żadnych terminów ani dalszych planów działania.
Nawet koalicjanci mają wątpliwości
Głos zabrał też Grzegorz Stawowy, przewodniczący komisji i szef klubu Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miasta. Nie krył zastrzeżeń. „Nie wszyscy są zadowoleni z zapowiedzi prezydenta w sprawie zmiany MPZP” – powiedział Stawowy. Dodał, że „ma poważne wątpliwości” co do całego pomysłu.
Mieszkańcy Kazimierza czekają na konkretne kroki. Na razie zostali z obietnicą.



