Czeski przewoźnik RegioJet kończy krajowe połączenia kolejowe w Polsce. Firma obsługiwała trasy Kraków-Warszawa-Gdynia oraz Poznań-Warszawa zaledwie od grudnia 2025 roku. Od 3 maja pociągi przestaną kursować. Właściciel spółki nie kryje rozczarowania i oskarża PKP o celowe utrudnianie działalności.
Właściciel: „Wszyscy mnie ostrzegali”
Radim Jancura, założyciel RegioJet, powiedział wprost: „Polska to jest piekło. Wszyscy, którzy tam jeździli, ostrzegali mnie przed tym, ale myślałem, że Polacy ucieszą się z konkurencji”. Przyznał, że się mylił. Według niego skala działań PKP przeciwko jego firmie przerosła wszystko, z czym RegioJet zetknął się wcześniej w Czechach.
W oficjalnym komunikacie Jancura przeprosił pasażerów. „Serdecznie przepraszam wszystkich pasażerów. Nie mogę dalej narażać przyszłości spółki, którą założyłem w wieku 23 lat” – napisał.
Firma złożyła skargę do organów antymonopolowych. Jako przykłady nieuczciwych działań RegioJet wymienia między innymi odmowę umieszczenia reklam na dworcach oraz blokowanie sprzedaży zajezdni na warszawskiej Pradze.
PKP: To decyzja biznesowa
PKP odpiera zarzuty. „Wycofanie się RegioJet z polskiego rynku to decyzja czysto biznesowa tego przewoźnika, za którą pełną odpowiedzialność ponosi jego zarząd” – czytamy w oświadczeniu spółki. PKP nazywa próbę przerzucenia winy „nieuczciwą wobec pasażerów i niezgodną z faktami”.
PKP Intercity dodaje, że nie posiada kompetencji do kształtowania zasad dostępu do infrastruktury kolejowej – te należą do niezależnego zarządcy infrastruktury.
Na krajowych trasach pozostają dwa połączenia międzynarodowe do Pragi.



