Rosjanie zostają w samym centrum Krakowa. Umowa na przedłużenie najmu budynku, w którym znajduje się rosyjski konsulat, jest już praktycznie domknięta. Protesty społeczników nic nie dały.
Właścicielem kamienicy przy ul. Biskupiej 7 są Polskie Koleje Państwowe, a temat wynajmowania jej Rosji stał się głośny po rozpoczęciu przez Putina pełnoskalowej wojny na Ukrainie.
Jak podaje “Rzeczpospolita”, finalizowana jest nowa umowa najmu zabytkowej kamienicy przy ul. Biskupiej 7 w Krakowie. Budynek od ponad dwóch dekad jest miejscem dla rosyjskiego konsulatu generalnego.
Umowa najmu jest już prawie sfinalizowana
Zobacz
– Na tę chwilę sprawa zawarcia umowy z konsulatem jest na etapie pozyskiwania zgód niezbędnych do jej sfinalizowania – przekazał „Rzeczpospolitej” Michał Stilger, rzecznik PKP.
Taka decyzja budzi wiele kontrowersji. Aktywiści ze stowarzyszenia Ulepszamy Kraków! protestowali, aby kolejowa spółka wypowiedziała umowę najmu.
– Warto pokazać, że przedstawiciele krwawego reżimu Putina nie są mile widziani w naszym mieście – mówił przewodniczący stowarzyszenia Krzysztof Kwarciak w rozmowie z „Gazetą Krakowską”.
Rosjanie nigdzie się nie wybierają
Jednak Rosjanie zostają w Krakowie. Warto dodać, że kilka miesięcy temu, w październiku 2024 r., szef MSZ Radosław Sikorski zdecydował o zamknięciu konsulatu rosyjskiego w Poznaniu.
– To, że pozostawienie konsulatu rekomendowało MSZ, jest bardzo prawdopodobne – powiedział „Rzeczpospolitej” anonimowo wysoki rangą dyplomata, odpowiadający w przeszłości m.in. za stosunki z Rosją.
– Po zamknięciu konsulatu w Poznaniu Rosja wykonała zdecydowany odwet, a minister Sikorski może się obawiać dalszej eskalacji – dodaje.
PKP nie zdradza, ile zarabia na najmie kamienicy położonej znajdującej się w pobliżu Rynku Głównego.
Źródło: Rzeczpospolita.pl