Aleksander Miszalski przyznał, że władze miasta popełniły błędy. Zapowiedział korektę podwyżki cen biletów – miesięczne dla mieszkańców potanieją, ale jednorazowe zdrożeją zgodnie z planem.
Prezydent przyznaje się do błędu
Miszalski stwierdził, że debata o referendum w Krakowie była dla niego sygnałem, że miasto poszło o krok za daleko. „Wiem, że popełniliśmy błędy. Teraz czas na wyciągnięcie wniosków” – napisał prezydent.
Bilet miesięczny tańszy niż planowano
Pierwotnie Rada Miasta zdecydowała, że od 2 marca bilet miesięczny dla mieszkańców w I strefie będzie kosztował 109 złotych. Miszalski zmienił tę decyzję. Zapowiedział, że w swoim zarządzeniu zaproponuje cenę 99 złotych. „Zależy nam przede wszystkim na osobach regularnie korzystających z publicznych środków transportu” – wyjaśnił prezydent. Podobne korekty mają objąć również inne bilety okresowe.
Jednorazowe i turystyczne zdrożeją zgodnie z planem
Prezydent nie zdecydował się na całkowite wycofanie się z podwyżek. Od marca w życie wejdą wyższe ceny biletów jednorazowych – przejazd będzie kosztował 6 złotych zamiast dotychczasowych 4,60 złotych. Zdrożeją też bilety turystyczne i krótkookresowe.
Co dalej z komunikacją w Krakowie
Miszalski zapowiedział również konsultacje nowych rozkładów jazdy. Mają one wejść w życie po zakończeniu przebudowy torowiska przy ulicy Kocmyrzowskiej oraz po otwarciu linii tramwajowej do Mistrzejowic. Miasto planuje zwiększenie częstotliwości kursów, przywrócenie zawieszonych linii i uruchomienie nowych połączeń.




