Nie tylko wolontariusze. Stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców szuka ankieterów, którym zapłaci za zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum. ″Zbieranie podpisów nie jest łatwym zadaniem. To praca w pełnym wymiarze godzin i często w trudnych warunkach atmosferycznych″ – argumentują.
W środę rano Łukasz Gibała oświadczył, że popiera akcję referendalną.
″Dziękuję za Wasze opinie pod wczorajszym postem w sprawie referendum. Przytłaczająca większość z Was uważa, że powinniśmy się dołączyć do inicjatywy Jana Hoffmana, zmierzającej do odwołania Aleksandra Miszalskiego. Nie dziwi mnie to, bo sam mam podobne zdanie. Dlatego jako Kraków dla Mieszkańców podjęliśmy decyzję, że dołączymy do akcji referendalnej″ – napisał.
Tego samego dnia w portalu OLX pojawiła się oferta pracy pod hasłem ″Ankieter terenowy – elastyczne godziny, atrakcyjne wynagrodzenie″.
Oto treść ogłoszenia:
Szukasz pracy, w której sam decydujesz kiedy i ile pracujesz, a do tego możesz dobrze zarobić?
Świetnie się składa – szukamy ankieterów terenowych!
Na czym polega praca?
- Przeprowadzanie krótkich ankiet w terenie
- Rozmowy z mieszkańcami (bez sprzedaży!)
- Praca na świeżym powietrzu, w ruchu – bez siedzenia za biurkiem
Oferujemy:
- 34–58 zł brutto za godzinę
- Elastyczne godziny – pracujesz wtedy, kiedy chcesz
- Możliwość pracy dorywczej lub regularnej
- Szkolenie i pomoc na każdym etapie
- Pyszna kawa\herbata oraz ciasteczka w biurze 🙂
Kogo szukamy?
- Osób komunikatywnych i otwartych
- Pełnoletnich
- Sumiennych i zaangażowanych
- Studentów, osób pracujących, osób szukających dodatkowego dochodu – zapraszamy wszystkich!
Nie wymagamy doświadczenia! Wszystkiego Cię nauczymy!
*
Postanowiliśmy sprawdzić u źródła. Czy ogłoszenie faktycznie zostało umieszczone w portalu przez ludzi Gibały? I okazało się, że tak. Kraków Dla Mieszkańców odpisało na nasze pytanie:
Potwierdzamy, że ogłoszenie pod wskazanym linkiem zostało opublikowane przez nasze stowarzyszenie.
Od dawna zatrudniamy ankieterów w celu zbierania podpisów pod różnymi inicjatywami KDM. Jednym z ostatnich głośniejszych tematów była petycja przeciwko podwyżkom cen biletów i komunikacji miejskiej. Dzięki zaangażowaniu ankieterów udało się przekonać ponad 20 tys. mieszkańców do wsparcia inicjatywy.
Zbieranie podpisów nie jest łatwym zadaniem. To praca w pełnym wymiarze godzin i często w trudnych warunkach atmosferycznych. Jesteśmy nowoczesną organizacją i uważamy, że wynagrodzenie za rzetelnie wykonywaną pracę nikogo nie powinno dziwić i należy się każdemu.
Na obecnym etapie nie jesteśmy w stanie jednoznacznie wskazać, czy osoby zrekrutowane w ramach tego konkretnego ogłoszenia będą zajmować się wyłącznie zbieraniem podpisów pod akcją referendalną, czy też pod inną inicjatywą stowarzyszenia, a takie w najbliższym czasie również są planowane.
*
Skoro Stowarzyszenie szuka ludzi do pracy w pełnym wymiarze, w ciągu 8-godzinnej zmiany można zarobić brutto 464 zł. Niezła dniówka?



