Miał spędzić w kraju tylko chwilę. Spotkać się z dziewczyną i znajomymi, a potem znów zniknąć. Nie wiedział, że krakowscy policjanci już na niego czekają.
Wpadł do Polski tylko na chwilę
28-letni pseudokibic od pół roku ukrywał się w krajach Unii Europejskiej. Sąd skazał go wcześniej na 3,5 roku więzienia. Należał do gangu, który produkował narkotyki i przemycał je do Polski z Hiszpanii. Później dealerzy sprzedawali je w Małopolsce.
Mężczyzna ignorował wyrok i uciekł za granicę. Prokuratura wydała za nim list gończy. Wtedy do akcji wkroczył specjalny zespół policji, który zajmuje się tropienie uciekinierów. W żargonie funkcjonariuszy nazywają ich „łowcami głów”.
Policjanci wiedzieli, że będzie w Krakowie
Policjanci ustalili, że poszukiwany planuje krótki przyjazd do Krakowa. Zaczęli obserwację. Kiedy 28-latek pojawił się na jednym z osiedli, zatrzymali go. Trafił prosto do więzienia.
Według policji mężczyzna był przekonany, że szybka wizyta w Polsce jest bezpieczna. Pomylił się. Funkcjonariusze wiedzieli o jego planach i czekali na odpowiedni moment.



