Mija drugi dzień od wprowadzenia strefy czystego transportu w Krakowie, a kierowcy już zgłaszają poważne problemy. Automaty do płatności nie działają, a Straż Miejska rozpoczęła kontrole w różnych punktach miasta.
Strefomaty zawiodły w pierwszym dniu
Miasto postawiło dziewięć specjalnych automatów na stacjach BP przy wjazdach do Krakowa. Kierowcy mieli płacić za wjazd podobnie jak na parkingach – wpisują numer rejestracyjny i wnoszą opłatę. W teorii wszystko wygląda prosto, w praktyce jest problem.
Już pierwszego stycznia użytkownicy zgłaszali awarie. Urzędnicy tłumaczyli, że dwa urządzenia nie wystartowały poprawnie i po interwencji serwisu już działają. Kierowcy mówią jednak coś innego – większość automatów wciąż szwankuje.
Kontrole już trwają w całym mieście
Straż Miejska nie czeka na dopracowanie systemu. Funkcjonariusze zatrzymują pojazdy i sprawdzają, czy spełniają normy emisji spalin. Co ważne – kontrole odbywają się nie tylko na granicach miasta, ale w dowolnym miejscu strefy. Potwierdzają to zgłoszenia kierowców, na przykład z ulicy Balickiej koło MORD.
Prawo daje strażnikom takie uprawnienia. Mogą zatrzymać samochód wszędzie w strefie i wylegitymować kierowcę. Na razie kończy się na pouczeniach, ale niedługo zaczną się mandaty – nawet do pięciuset złotych.
Kto musi płacić, a kto jest zwolniony
Do strefy bez opłat mogą wjeżdżać auta benzynowe spełniające normę Euro 4 albo wyprodukowane od 2005 roku. W przypadku diesli wymagana jest norma Euro 6 lub rok produkcji minimum 2014.
Mieszkańcy Krakowa są zwolnieni z opłat, ale pod warunkiem że pojazd był w ich posiadaniu przed 26 czerwca 2025 roku. Muszą jednak zgłosić to w systemie online. Do drugiego stycznia takich wniosków wpłynęło już prawie siedemdziesiąt tysięcy.
Osoby spoza Krakowa, które mają starsze auta, mogą wjechać po uiszczeniu opłaty. Godzina kosztuje dwa złote pięćdziesiąt groszy, a miesięczny abonament w tym roku wynosi sto złotych. Ten okres przejściowy potrwa do końca 2028 roku.
System szwankuje, kontrole działają
Kierowcy znaleźli się w trudnej sytuacji. Z jednej strony nie mogą zapłacić przez niesprawne automaty, z drugiej muszą liczyć się z kontrolami. Teoretycznie w razie problemów technicznych można uiścić opłatę przez internet na stronie sct.krakow.pl albo w kasach Zarządu Dróg Miasta Krakowa.
Miasto uruchomiło też specjalną infolinię, która od drugiego stycznia działa dłużej – od 7:40 do 18:00. Trudno jednak uznać to za wystarczające rozwiązanie, kiedy podstawowy system płatności odmawia posłuszeństwa.

