Polski rząd podpisał w piątek gigantyczny kontrakt na zakup tarczy antydronowej. Umowa opiewająca na 15 miliardów złotych ma zabezpieczyć nasze niebo przed zagrożeniem ze strony bezzałogowców. Jednym z kluczowych elementów zamówienia będzie broń wyprodukowana w Zakładach Mechanicznych w Tarnowie.
Wielolufowy karabin, który strzela do dronów
„Potwór z Tarnowa” to potoczna nazwa systemu opracowanego przez tarnowskich konstruktorów wraz z Wojskową Akademią Techniczną. Broń składa się z wielolufowego karabinu maszynowego, radaru i zaawansowanej optyki.
Karabin wystrzeliwuje do 3600 pocisków na minutę. Radar wykrywa drony z odległości 15 kilometrów. System został zaprojektowany do zwalczania małych bezzałogowców, które stanowią coraz większe zagrożenie na współczesnym polu walki.
– Nie tylko karabiny maszynowe, a tak naprawdę systemy obrony przeciwlotniczej, a za chwilę systemy obrony przeciwdronowej będą domeną zakładów w Tarnowie – mówił na początku stycznia wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Część większego systemu
Tarnowska broń wejdzie w skład systemu przeciwlotniczego San. W piątek umowę na jego dostawę podpisali premier Donald Tusk i wicepremier Kosiniak-Kamysz. Sprzęt dostarczy konsorcjum Polskiej Grupy Zbrojeniowej i norweskiej firmy Kongsberg Defence & Aerospace.
Polska tarcza antydronowa to nie tylko „Potwór z Tarnowa”. System obejmie również radary, zagłuszarki do walki radioelektronicznej, armaty kalibru 30 i 35 mm oraz rakiety 70 mm. Wszystkie elementy mają działać razem, tworząc kompleksową obronę przed bezzałogowcami.
Fabryka rośnie w siłę
Zakłady Mechaniczne w Tarnowie przechodzą obecnie wielką rozbudowę. Firma otrzymała prawie 310 milionów złotych dofinansowania na zwiększenie mocy produkcyjnych. Za te pieniądze powstanie nowa hala produkcyjna o powierzchni 8 tysięcy metrów kwadratowych.
– Zakłady Mechaniczne stają się jedną z kluczowych fabryk uzbrojenia. Pod względem zatrudnienia wyprzedziły już Zakłady Azotowe – podkreślał szef MON podczas wizyty w Tarnowie.
Wicepremier Kosiniak-Kamysz zapowiedział również, że system może trafić na eksport.
– Myślę, że to początek otwarcia wielkiej linii eksportowej systemów antydronowych na całą Europę, do wszystkich naszych sojuszników – stwierdził minister.
Pierwsze testy „Potwora z Tarnowa” przeprowadzono pięć lat temu na poligonie w Ustce. Od tego czasu broń zainteresowała media w wielu krajach, także w Rosji. Teraz system przechodzi do seryjnej produkcji i wkrótce trafi do polskich jednostek wojskowych.



