Na początku marca ruszyły prace na jednym z najbardziej uczęszczanych odcinków autostrady A4 w południowej Polsce. Przez najbliższe miesiące kierowcy jadący między Katowicami a Krakowem muszą liczyć się z utrudnieniami, a to dopiero początek wieloletnich zmian na tej trasie.
Jeden pas i obowiązkowy stop
Roboty drogowe obejmują odcinek między węzłami Byczyna i Rudno. Na jezdni w kierunku Krakowa dostępny jest tylko jeden pas ruchu. Kierowcy wjeżdżający na autostradę w Balinie i Chrzanowie muszą zatrzymać się przed znakiem STOP, bo zlikwidowano tam klasyczny pas rozbiegowy. Włączenie się do ruchu na jednym pasie, szczególnie w godzinach szczytu, bywa bardzo trudne. Na dojazdach do węzłów tworzą się korki.
Zarządca autostrady zapewnia, że przez cały czas utrzymuje po dwa pasy ruchu w obu kierunkach, choć częściowo prowadzone są one po jednej jezdni. Prace mają zakończyć się pod koniec maja 2026 roku.
Trzeci pas i koniec opłat
Trwający remont to tylko wstęp do znacznie większych zmian. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła już przetarg na dokumentację projektową rozbudowy odcinka Brzęczkowice-Byczyna. Plan zakłada dobudowę trzeciego pasa ruchu w każdą stronę. Budowa ma ruszyć na początku lat 30. i zakończyć się w 2032 roku.
Wcześniej, bo już w 2027 roku, wygasa umowa koncesyjna na ten odcinek. Autostrada przejdzie pod zarząd państwa, a wraz z tym krokiem kierowcy mają przestać płacić za przejazd. Odcinek Katowice-Kraków stanie się bezpłatny.



