Czesław Wojnicki, 76-letni pilot pochodzący ze Szczurowej w Małopolsce, zginął gdy jego samolot rozbił się w pobliżu Chicago. Mężczyzna był prezesem Amerykańsko-Polskiego Aeroklubu.
Samolot uderzył w dach domu
W środę wieczorem mały jednosilnikowy samolot spadł na budynek w Deerfield, miejscowości na północ od Chicago. Za sterami cessny siedział Czesław „Chester” Wojnicki, 76-latek z polskimi korzeniami. Mężczyzna wracał z Wisconsin i był już bardzo blisko celu – od lotniska Chicago Executive dzieliły go zaledwie dwie mile. Nie zdążył wylądować.
Gęsta mgła mogła być przyczyną tragedii
Samolot uderzył w dach jednego z domów szeregowych. Doszło do wycieku gazu, który służby szybko opanowały. Nikt z mieszkańców okolicznych domów nie ucierpiał. Wojnicki był jedyną osobą na pokładzie i zginął na miejscu. Śledczy wskazują, że w chwili wypadku w okolicy panowała gęsta mgła, która mocno ograniczała widoczność. Przyczyny katastrofy bada Federalna Administracja Lotnictwa oraz inne agencje federalne.
Kim był Czesław Wojnicki?
Pilot pochodził ze Szczurowej w powiecie brzeskim w Małopolsce. Od wielu lat mieszkał w amerykańskim Mount Prospect. Był prezesem Amerykańsko-Polskiego Aeroklubu w Chicago, który skupia około 60 polonijnych pilotów i działa od 17 lat.



