27 stycznia w Auschwitz odbyły się uroczystości 81. rocznicy wyzwolenia obozu. Prezydent Karol Nawrocki, który objął patronat nad wydarzeniem, nie tylko nie przemawiał, ale nawet nie został przywitany podczas oficjalnych obchodów.
Nawrocki wygłosił przemówienie wcześniej, w innym miejscu. Podczas głównych uroczystości w sali sauny zabrakło jednak jakiegokolwiek odniesienia do obecności głowy państwa.
Wszyscy oprócz prezydenta
Sekretarz Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej Marek Zając witał kolejno wszystkich gości. Wymienił więźniów, korpus dyplomatyczny, darczyńców, biskupów, przedstawicieli władzy państwowej i samorządowej. Prezydenta pominięto.
„Dla nas to może nie mieć wielkiego znaczenia, ale byli tam ludzie, którzy ze zdumieniem patrzyli na to, co się dzieje” – mówi Robert Mazurek w kanale Zero.
Minister nie kryje oburzenia
Wojciech Kolarski, minister w kancelarii prezydenta, określił sytuację wprost. „To jest absolutny skandal. Jeżdżę z prezydentem Dudą i prezydentem Nawrockim od niemal 11 lat i pierwszy raz spotykam się z czymś takim” – powiedział w rozmowie z kanałem Zero.
Mazurek podkreśla, że Kolarski nigdy się nie oburza. „To jest dobrotliwy człowiek, który zawsze raczej grzecznie z każdym, żeby się dogadać. Kiedy on zaczyna rozmowę od zwrotu 'to absolutny skandal’, to znaczy, że coś tam się musiało dziać” – relacjonuje dziennikarz.
Wiceprezes Google’a zamiast prezydenta
Międzynarodowa Rada Oświęcimska zdecydowała, że przemówią trzy osoby. Pierwszym był Bernard Offen, były więzień. Drugim Yossi Matias, wiceprezes Google’a i darczyńca muzeum. Ostatni głos zabrał dyrektor Piotr Cywiński.
Polski prezydent nie mógł przemawiać. Oficjalnie dlatego, że Rada postanowiła wyłączyć polityków. Problem w tym, że prezydent Andrzej Duda wielokrotnie przemawiał podczas podobnych uroczystości.
„Politycy mogli przemawiać, ale teraz zrobiono dla Karola Nawrockiego wyjątek” – zauważa Mazurek.
Największy darczyńca bez głosu
Jeden z dyrektorów polskich muzeów zwrócił uwagę na paradoks. Największym darczyńcą muzeum w Auschwitz jest polskie państwo. „Skoro największym darczyńcą jest utrzymujące muzeum państwo, to dlaczego podczas państwowych uroczystości nie wspomniano, że jest tam najważniejszy przedstawiciel państwa, czyli prezydent?” – pyta rozmówca Mazurka.
Wiceprezes Google’a mógł zabrać głos jako darczyńca. Głowa państwa, które finansuje muzeum – już nie.
Tusk przebudował Radę
Międzynarodową Radę Oświęcimską powołuje polski premier. W 2024 roku Donald Tusk usunął z niej pięć osób w trakcie kadencji. Wśród wyrzuconych znaleźli się: historyk Grzegorz Berent, dyrektor Muzeum Getta Warszawskiego Albert Stankowski, rabin Berstambler, ksiądz Paweł Gałuszka i wiceprezes IPN Mariusz Szpytma.
Nowym szefem Rady został Dariusz Stola, były dyrektor Muzeum POLIN.
„To co zrobiliście, nie witając tam nawet polskiego prezydenta, to nie jest odwaga. To jest chamstwo. Zwyczajne chamstwo” – podsumowuje Mazurek.



