Spółka zarządzająca płatnym odcinkiem autostrady A4 między Katowicami a Krakowem szykuje się do zamknięcia. Stalexport Autostrady oficjalnie przyznał, że nie planuje kontynuować działalności po wygaśnięciu koncesji w 2027 roku.
Koniec pewnej ery na A4
Zarząd Stalexport Autostrady podjął uchwałę o sporządzeniu sprawozdania finansowego za 2025 rok przy założeniu braku kontynuacji działalności. Spółka tłumaczy, że taki zapis wynika z obowiązujących przepisów rachunkowych, a nie ze złej kondycji finansowej firmy. Autostrada A4 na odcinku Katowice-Kraków będzie działać normalnie aż do marca 2027 roku.
Akcjonariusze zablokowali przyszłość spółki
Kluczowy moment nastąpił 19 lutego 2026 roku. Podczas nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariusze odrzucili strategię rozwoju spółki na lata 2026-2030. Głosów przeciw było ponad 151 tysięcy, a za zaledwie 6,5 tysiąca. Bez zatwierdzonego planu działania spółka nie ma podstaw, by planować przyszłość po wygaśnięciu koncesji.
Rząd nie chce przedłużać umowy
Decyzja akcjonariuszy nie była zaskoczeniem. Już wcześniej minister infrastruktury Dariusz Klimczak jasno powiedział, że rząd nie zamierza przedłużać koncesji. Państwo przejęło bezpłatne autostrady zarządzane przez GDDKiA w 2023 roku i dąży do ujednolicenia systemu opłat drogowych w całej Polsce. Odcinek A4 między Katowicami a Krakowem jest ostatnim tak dużym koncesyjnym wyjątkiem na polskich drogach.
Co dalej z autostradą?
Stalexport Autostrady zarządza tym odcinkiem od 1997 roku, kiedy państwo udzieliło spółce 30-letniej koncesji. Przez cały ten czas spółka utrzymywała autostradę wyłącznie z opłat pobieranych od kierowców, bez żadnych dotacji publicznych. Po marcu 2027 roku odcinek przejmie zarządca publiczny. Stalexport zapewnia, że do tego czasu autostrada będzie utrzymywana zgodnie z umową i kierowcy nie odczują żadnych zmian w jakości usług.



