Tatrzański Park Narodowy planuje wprowadzić zakaz nocnych wędrówek przez wszystkie miesiące roku. Decyzja jest odpowiedzią na incydenty z ostatniej nocy sylwestrowej, kiedy turyści odpalali fajerwerki i zakłócali ciszę nocną.
Koniec z nocnymi imprezami w Tatrach
Dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Szymon Ziobrowski zapowiada rewolucję w przepisach. Park chce zakazać turystom przebywania na szlakach od zmierzchu do świtu przez cały rok. Obecnie taki zakaz obowiązuje tylko od marca do listopada.
Władze parku tłumaczą, że zmiany są konieczne. W sylwestra nad Morskim Okiem doszło do skandalicznych scen. Turyści odpalili fajerwerki, uruchomili syrenę alarmową i ustawili na zamarzniętym jeziorze głośnik z muzyką. Na Sarniej Skale ktoś wystrzelił race, które były widoczne z Zakopanego.
Strażnicy ukarali pięć osób
Strażnicy TPN w noc sylwestrową wystawili pięć mandatów. Kilkadziesiąt kolejnych osób zostało pouczonych. Wszystkie sprawy są teraz wyjaśniane. Park szuka sprawców i zapowiada konsekwencje.
Ochrona zwierząt i bezpieczeństwo turystów
Ziobrowski podkreśla, że teren parku nocą nie jest miejscem do hucznej zabawy. Zakaz ma chronić dzikie zwierzęta, które w nocy poruszają się swobodnie między miejscami żerowania i odpoczynku. Władze parku ostrzegają też, że nocne wędrówki są niebezpieczne dla samych turystów.
Za odpalenie fajerwerków grozi mandat do 500 złotych. Jeśli ktoś popełni więcej wykroczeń, kara rośnie do tysiąca złotych. W poważniejszych przypadkach sprawa trafia do sądu, który może nałożyć grzywnę do pięciu tysięcy złotych.

