W środowy wieczór ziemia zatrzęsła się w Chrzanowie i okolicznych miejscowościach. Mieszkańcy Małopolski alarmowali służby ratunkowe. Wszystko wskazuje na to, że za incydent odpowiada kopalnia.
Telefony do Centrum Zarządzania Kryzysowego zaczęły się rozdzwaniać tuż przed godziną 21:00. Dyrektor Przemysław Jaśko potwierdził, że służby odebrały kilkadziesiąt zgłoszeń od przerażonych ludzi.
— Budynki trzęsły się na tyle mocno, że ludzie zgłaszali nam pęknięcia w dachach — relacjonował przedstawiciel CZK w rozmowie z RMF FM.
Przedmioty spadały z półek
Mieszkańcy opisują dramatyczne sceny. Z regałów i szafek leciały na podłogę książki, talerze i inne przedmioty. W wielu domach budził się spanikowany płacz dzieci.
Kopalnia prawdopodobną przyczyną
Służby kryzysowe wskazują na kopalnię „Janina” w pobliskim Libiążu jako najbardziej prawdopodobne źródło wstrząsów. To tam mogło dojść do tąpnięcia, które odczuli mieszkańcy kilku miejscowości.
Szczegółowe przyczyny zdarzenia wyjaśniają teraz specjaliści.



