Pasażerowie czekają godzinami na peronie. Środowy poranek przyniósł gigantyczne problemy w ruchu kolejowym na trasach przez Kraków i Rzeszów.
Ogromne utrudnienia na kolei
Podróżni na Dworcu Głównym w Krakowie przeżywają dziś koszmar. Składy jadące z Warszawy spóźniają się o prawie trzy godziny. Ludzie siedzą na walizkach i nerwowo patrzą na tablice informacyjne.
Skala opóźnień jest ogromna. Międzynarodowy pociąg z Berlina dotarł do Krakowa z ponad dwugodzinnym opóźnieniem. Połączenie z Budapesztu spóźniło się o godzinę i 20 minut.
Równie źle wygląda sytuacja w przeciwnym kierunku. Pociąg do Przemyśla, który miał odjechać rano, wciąż stoi na peronie po dwóch godzinach. Pasażerowie jadący do Zakopanego czekają jeszcze dłużej – ich skład spóźnia się o dwie i pół godziny.
W Rzeszowie również są problemy
W Rzeszowie problemy są nieco mniejsze, ale też dotkliwe. Rankiem pociąg do Krakowa odjechał z ponad godzinnym opóźnieniem. Kolejne składy także nie wyjeżdżają na czas.
Przewoźnicy nie podali jeszcze oficjalnej przyczyny opóźnień. Pasażerowie pozostają bez konkretnych informacji o tym, kiedy sytuacja się unormuje.

