Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie rozpatruje dziś cztery skargi na uchwałę wprowadzającą strefę czystego transportu. Rozprawa rozpoczyna się o godzinie 10:00.
Kto walczy ze strefą?
Do sądu trafiły skargi złożone przez wojewodę małopolskiego Krzysztofa Jana Klęczara, byłego ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka, radnego Wieliczki Bartłomieja Krzycha oraz gminę Skawina. Wszyscy kwestionują uchwałę Rady Miasta Krakowa z czerwca 2025 roku.
Wojewoda Klęczar twierdzi, że obecny kształt strefy dyskryminuje kierowców spoza Krakowa. „Ten sam samochód emitujący spaliny nie różni się niczym oprócz tablicy rejestracyjnej” – argumentuje.
Co może się wydarzyć?
Sąd może uznać skargi za zasadne i stwierdzić nieważność uchwały. Może też je oddalić albo odroczyć sprawę. Niezależnie od decyzji, wyrok będzie nieprawomocny, więc strefa nadal będzie obowiązywać do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia.
Jak działa strefa czystego transportu?
Ograniczenia obejmują obszar w granicach IV obwodnicy i działają od 1 stycznia 2026 roku. Mieszkańcy Krakowa mogą jeździć swoimi starymi autami bez ograniczeń, jeśli kupili je przed 26 czerwca 2025 roku.
Kierowcy spoza miasta muszą płacić za wjazd, jeśli ich samochody nie spełniają norm emisji. Taki system ma działać do końca 2028 roku. Potem wjadą tylko pojazdy, które spełniają wymagania ekologiczne.




