Ulica Księcia Józefa to druga pod względem długości ulica w Krakowie – ma aż 8 kilometrów. Jej początki sięgają czasów średniowiecza, gdy jako trakt nadwiślański łączyła klasztor Norbertanek z Oświęcimiem. Leżąca na terenie Bielan droga znalazła się ostatnio w centrum uwagi jednego z krakowskich radnych, czego powodem nie było jednak jej historyczne i kulturowe znaczenie dla miasta, ale kwestia bezpieczeństwa zlokalizowanego na niej przejścia dla pieszych.
Mieszkańcy sygnalizują problemy z przejściem dla pieszych
Radny Miasta Krakowa Rafał Nowak w połowie lutego wystąpił do prezydenta Aleksandra Miszalskiego z interpelacją poświęconą przejściu dla pieszych przy skrzyżowaniu ulic Księcia Józefa i Bielańskiego. Jak podkreśla w dokumencie radny, mieszkańcy tych ulic oraz okolicznych posesji mają wątpliwości co do bezpieczeństwa pieszych na tym odcinku drogi, zwracając uwagę na fakt, że miejsce to jest często uczęszczane przez osoby starsze i dzieci.
Radny wskazuje, że zdaniem mieszkańców w tamtej okolicy samochody bardzo często rozwijają nadmierną prędkość w obu kierunkach, co może stanowić zagrożenie dla osób korzystających z przejścia. Dodatkowe trudności ma sprawiać również ograniczona widoczność na wyjeździe z ul. Bielańskiego w ul. Księcia Józefa – jak twierdzą mieszkańcy, znajdujący się po lewej stronie słup znacznie zmniejsza pole widzenia kierowców, co sprzyja występowaniu niebezpiecznych sytuacji.
Na podstawie zebranych uwag Rafał Nowak zwrócił się z prośbą do władz Krakowa o rozważenie możliwości zamontowania sygnalizacji świetlnej w rejonie przejścia. Radny zapytał również o poprawę widoczności przy wyjeździe z ul. Bielańskiego, co mogłoby się wiązać ze zmianą lokalizacji infrastruktury technicznej, a także o ustawienie tam lustra drogowego umożliwiającego kierowcom lepszą obserwację ruchu pojazdów nadjeżdżających z lewej strony.
Miasto: sygnalizacja świetlna to „ostateczność”
W odpowiedzi na interpelację zastępca prezydenta Stanisław Kracik wykazał, że sygnalizacja świetlna jest stosowana w „ostateczności”, gdy nie jest możliwe uzyskanie poprawy bezpieczeństwa innymi dostępnymi środkami. Argumentuje on, że głównym kryterium branym pod uwagę przy jej montażu jest wypadkowość, a z danych policji wynika, iż na omawianym przejściu nie odnotowano w latach 2020-2025 żadnych zdarzeń z udziałem pieszych. Zastępca prezydenta stwierdza również, że konieczność oczekiwania przez pieszych na przyznanie sygnału zielonego jest negatywnie odbierana przez uczestników ruchu, zaś z obserwacji Wydziału Gospodarki Komunalnej i Infrastruktury UMK wynika dodatkowo, że umieszczenie sygnalizacji na przejściach posiadających jeden pas ruchu w każdym kierunku skłania pieszych oraz rowerzystów do ignorowania czerwonego światła. Na podstawie tych wniosków, reprezentant władz stwierdza, że pomysł budowy sygnalizacji na skrzyżowaniu ulic Księcia Józefa i Bielańskiego jest nieuzasadniony.
Odnosząc się do pozostałych propozycji radnego, Stanisław Kracik stwierdził, że zlokalizowane na Bielanach przejście dla pieszych jest oznakowane w sposób wykraczający poza przyjęty standard, o czym świadczy obustronne oznakowanie D-6 „przejście dla pieszych” na fluoroscencyjnym tle oraz obustronne doświetlenie. Zastępca prezydenta przekazał jednak, że miasto rozpoczęło pracę nad projekt stałej organizacji ruchu, który zakłada wprowadzenie limitu prędkości do 40 km/h dla ulicy Księcia Józefa, na odcinku od granic Krakowa do pętli autobusowej „Bielany”. Oprócz tego zapowiedział on również umieszczenie lustra drogowego przy wlocie w ulicę Inżyniera Bielańskiego.
Aleksandra Kubas




