Władze Cracovii wypowiedziały wojnę byłej prezes klubu. Chcą odzyskać historyczną działkę w Krakowie, którą sprzedano za ułamek jej wartości.
Nowi wiceprezesi Cracovii, David Armdurer i Murat Colak, ujawnili na konferencji prasowej szczegóły transakcji, która wzburzyła środowisko kibicowskie. Chodzi o cztery hektary ziemi w Cichym Kąciku, na których stoją obiekty sportowe klubu. Działkę sprzedano za 10,5 miliona złotych, choć po korekcie wyceny jej wartość przekracza 33 miliony złotych.
Ziemia trafiła do spółki byłej prezes
Kupującym okazała się spółka Sienna Investment PSA, której jedynym udziałowcem jest Elżbieta Filipiak. Transakcja doszła do skutku zanim obecny większościowy udziałowiec Robert Platek przejął kontrolę nad klubem. Zgodę na sprzedaż wydała Rada Nadzorcza Cracovii pod przewodnictwem samej Filipiak.
Wiceprezes Colak nie gryzł się w język. „Wobec takiej rozbieżności nie można przejść obojętnie, klub będzie domagał się oddania działki, w zamyśle za taką samą kwotę” – powiedział na konferencji. Dodał też: „To święte miejsce, żadna prywatna firma nie może być właścicielem tej ziemi, należy do naszej społeczności. To historia, dziedzictwo Cracovii.”
Cracovia nie odpuści
Wiceprezes Armdurer potwierdził, że klub zamierza walczyć o zwrot nieruchomości. „Rodzina pana Platka chce odkupić od Sienna Investment tę działkę, bo ta ziemia należy do klubu” – stwierdził.
Colak wyraził przy tym nadzieję na polubowne rozwiązanie sporu: „Mam nadzieję, że znajdziemy rozwiązanie bez angażowania prawników.”
Filipiak odeszła z klubu, ale ma udziały
Elżbieta Filipiak złożyła rezygnację ze stanowiska prezesa 19 lutego. Zrobiła to w niecodzienny sposób, wysyłając maila do dziennikarzy w trakcie konferencji prasowej klubu przed meczem. Mimo odejścia ze stanowiska nadal posiada dwadzieścia procent udziałów w sportowej spółce Cracovii, co sprawia, że konflikt nabiera dodatkowego wymiaru.




