W Krakowie można zapisać się na operację żylaków z terminem na rok 2042. O sprawie poinformowało Radio Kraków. To oznacza ponad 16 lat czekania na zabieg, który w innych placówkach jest dostępny jeszcze w tym roku.
Szpital z wyjątkową reputacją
Szpital Zakonu Bonifratrów na krakowskim Kazimierzu cieszy się taką renomą wśród pacjentów, że kolejka do chirurga naczyniowego rozciąga się na półtorej dekady. Placówka działa na drugim poziomie referencyjnym i zajmuje się najtrudniejszymi przypadkami naczyniowymi. W ubiegłym roku przeprowadziła zaledwie dwanaście operacji usunięcia żylaków kończyny dolnej.
Pacjenci wiedzą, a i tak czekają
Lekarze ze szpitala sami informują chorych, że w innych placówkach mogą skrócić czas oczekiwania do minimum. Wskazują nawet konkretne miejsca. Mimo to pacjenci odmawiają zmiany szpitala. Kierownik oddziału chirurgii naczyń opisuje sytuację, w której chorzy reagują irytacją na sugestię leczenia gdzie indziej. Część z nich nie ma wyboru – choroby współistniejące takie jak hemofilia wymagają leczenia właśnie w tej placówce. Inni po prostu ufają lekarzom, których już znają.
Kolejki będą rosnąć
Szpital nie planuje skracania list oczekujących, bo rozbudowa oddziału wymagałaby nowej sali operacyjnej, dodatkowych łóżek i wyższego kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Lekarze przyznają, że przekonanie NFZ do zwiększenia finansowania jest trudne, skoro pacjenci mogą leczyć się w innych miejscach. Kierownik oddziału ostrzega, że sytuacja będzie się pogarszać wraz ze starzeniem się społeczeństwa i rosnącą liczbą chorób naczyniowych. Żylaki operuje w Krakowie łącznie czterech szpitali, a w całym województwie małopolskim dwadzieścia sześć. W większości z nich wolne terminy są dostępne jeszcze w tym roku.



