Tłumy sympatyków, czołowi politycy Prawa i Sprawiedliwości i apel o wspólny start w wyborach. W czwartek, 15 października, w krakowskiej hali Sokoła odbyła się konwencja PiS z udziałem Jarosława Kaczyńskiego, Przemysława Czarnka i Beaty Szydło.
Jarosław Kaczyński o zwycięstwie w Krakowie
Podczas spotkania prezes PiS odniósł się do wyniku przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa. Zwycięstwo Łukasza Gibały nad kandydatką Koalicji Obywatelskiej Moniką Piątkowską określił jako „promyk słońca”.
- To dobra prognoza dla Polski. Pokazało to, że jedność daje zwycięstwo i powinna być to droga dla całej Polski – mówił Kaczyński.
Lider PiS przekonywał, że współpraca środowisk prawicowych może przynieść sukces także w wyborach ogólnokrajowych. Zaapelował o zakończenie sporów i zbudowanie wspólnej listy wyborczej.
PiS chce jednej listy patriotycznej
- Będziemy dążyli do tego, by powstała Zjednoczona Prawica, w tej szerokiej formule. Ale, jeżeli by się to nie udało, nie daj Panie Boże, to także w tej węższej – zapowiedział prezes PiS.
Kaczyński wezwał polityków prawicy do odłożenia osobistych ambicji i wewnętrznych konfliktów. – Wszystko, co przeszkadza jedności, trzeba odrzucić – podkreślił.
Według prezesa PiS wspólny start ma zwiększyć szanse na odsunięcie obecnej koalicji rządzącej od władzy. W swoim wystąpieniu mówił również o konieczności zachowania przez Polskę niepodległości i suwerenności.
Tłumy w hali Sokoła
Na konwencję przybyły setki sympatyków PiS. Przed rozpoczęciem spotkania przed budynkiem gromadzili się uczestnicy, część z nich przyniosła biało-czerwone flagi. Główna sala była wypełniona.
W wydarzeniu uczestniczyli także Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, oraz była premier Beata Szydło. Obecni byli również parlamentarzyści i przedstawiciele władz regionalnych.
Hala Sokoła to jedno z ważnych miejsc na politycznej mapie PiS. W przeszłości partia prezentowała tam kandydatury Andrzeja Dudy i Karola Nawrockiego na prezydenta. Tym razem spotkanie odbyło się pod hasłem „Rok do wyborów”, a głównym przesłaniem prezesa była jedność prawicy.
- Wierzę w sukces. Zwycięstwo Polski. Nasze zwycięstwo – zakończył Kaczyński.


























