Naukowcy przeanalizowali ścieki w Krakowie i odkryli dramatyczny wzrost obecności substancji psychoaktywnych. Dane nie pozostawiają złudzeń – mieszkańcy miasta zażywają coraz więcej narkotyków.
Co pływa w krakowskich ściekach?
Jak informuje Gazeta Wyborcza, Europejska Agencja ds. Narkotyków przeprowadziła badania ścieków w dziesiątkach europejskich miast. Kraków znalazł się w czołówce pod względem wzrostu zużycia substancji psychoaktywnych. Naukowcy przeanalizowali próbki pobrane między styczniem a majem 2025 roku.
Wyniki są niepokojące. W ściekach wykryto ślady kokainy, metamfetaminy, MDMA, ketaminy, amfetaminy oraz konopi.
Metamfetamina i MDMA biją rekordy
Najbardziej alarmujący jest wzrost obecności metamfetaminy – aż o 264 procent w porównaniu z wcześniejszymi latami. To substancja szczególnie niszcząca dla organizmu, która jeszcze niedawno była w Polsce rzadkością.
Niewiele lepiej wygląda sytuacja z MDMA, czyli popularnym ecstasy. Jego poziom w ściekach skoczył o 249 procent. Wyraźnie wzrosła też obecność ketaminy – o 159 procent. Kokaina odnotowała wzrost o 77 procent.
Skąd naukowcy wiedzą, czego używają krakowianie?
Metoda badania ścieków jest bardziej wiarygodna niż ankiety czy statystyki policyjne. Kiedy człowiek przyjmuje narkotyk, jego metabolity trafiają do kanalizacji. Naukowcy potrafią je wykryć i zmierzyć ich stężenie. W ten sposób można oszacować rzeczywiste zużycie substancji w danym mieście – bez względu na to, czy użytkownicy przyznają się do nałogu.
Badanie objęło łącznie około 72 milionów mieszkańców Europy z 68 miast.



