Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski odniósł się w piątek do decyzji wojewody Krzysztofa Jana Klęczra w sprawie SCT. – Zwyciężyły podszepty prawników, kalkulacja polityczna, partyjny interes – powiedział prezydent.
Miszalski odniósł się w piątek do decyzji wojewody o złożeniu kasacji do Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie całego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego dotyczącego Strefy Czystego Transportu.
Opóźnienie w procedowaniu w sprawie SCT
W wyniku decyzji wojewody małopolskiego wyrok WSA z 14 stycznia pozostaje nieprawomocny. Gdyby postanowienie się uprawomocniło, pierwsze korekty w zasadach SCT zaczęłyby obowiązywać od razu z mocy prawa.
Zmiany te – obejmujące kryterium podatkowe zamiast meldunku jako podstawę do zwolnienia z wymogów SCT oraz zrównanie w prawach osób korzystających z usług medycznych w placówkach publicznych i niepublicznych – muszą zostać odsunięte w czasie. Prezydent zasugerował, że potrawa to minimum pół roku, a najpóźniej 1 stycznia.
W obecnej sytuacji będą one mogły zostać wprowadzone dopiero poprzez zmianę uchwały Rady Miasta Krakowa, co oznacza konieczność przeprowadzenia pełnej procedury, w tym przygotowania projektu uchwały oraz konsultacji społecznych.
Miszalski odpowiada wojewodzie
– Nie rozumiem tej decyzji. Zwyciężyły podszepty prawników, kalkulacja polityczna, partyjny interes. Na pewno nie zwyciężyło dobro mieszkańców. Tak czy siak, nie wycofuję się z tych zapowiedzi – powiedział Miszalski.
– Dodamy oczywiście do korekty i wszystkiego tego, co już mówiliśmy, te dwa wątki do naszej uchwały. Natomiast niestety nie wejdą one w życie od razu. Tylko muszą przejść cały proces przygotowania uchwały konsultacji – dodał prezydent.
— Będziemy oczywiście czekać na rozpoczęcie kasacji, więc zobaczymy, co się wydarzy. Gdyby te dwie zmiany, które Wojewódzki Sąd Administracyjny dookreślił, czyli nie kryterium zameldowania, a kryterium zamieszkania, oraz dojazd do placówek nie były podważone przez pana wojewodę, to już od tego momentu one by obowiązywały – podkreślił Miszalski.




