Kierowcy, którzy codziennie jeździli Piastowską, muszą szukać objazdu. Ulica zniknęła pod wykopami i nie wróci do normalnego funkcjonowania przed końcem wakacji.
Połowa asfaltu już nie istnieje
Piastowska w Krakowie wygląda dziś jak strefa wojenna. Robotnicy zdążyli już sfrezować niemal połowę nawierzchni i rozebrać blisko jedną trzecią krawężników. Trwa też wycinka drzew oraz demontaż latarni. Prace ruszyły pełną parą i jak zapewnia inwestor, przebiegają zgodnie z harmonogramem.
Remont obejmuje odcinek od skrzyżowania z ulicami Mydlnicką i Igrców, w rejonie pętli Cichy Kącik, aż do Mostu na Rudawie. Wykonawcy zakończyli już budowę kanalizacji ogólnospławnej na pierwszym odcinku. Teraz równolegle ruszają kolejne etapy, czyli budowa kanalizacji deszczowej i przebudowa wodociągu.
Objazdy obowiązują do końca sierpnia
Czasowa organizacja ruchu weszła w życie 24 stycznia 2026 roku. Na remontowanym fragmencie obowiązuje ruch jednokierunkowy, a jeden pas jest zamknięty. Kierowcy jadący w stronę ulicy Armii Krajowej muszą korzystać z objazdu przez aleję Focha, aleję Krasińskiego, aleję Mickiewicza, ulicę Czarnowiejską i ulicę Nawojki. Rowerzystów przekierowano natomiast przez aleję 3 Maja, ulicę Mydlnicką i aleję Focha.
Stała organizacja ruchu ma zostać przywrócona 31 sierpnia 2026 roku.
Nowa Piastowska będzie szersza i bezpieczniejsza
Po zakończeniu remontu ulica ma wyglądać zupełnie inaczej. Jezdnia będzie miała sześć metrów szerokości, a po obu stronach powstaną nowe chodniki. Od strony Błoń zaplanowano chodnik o szerokości trzech i pół metra oraz osobną drogę rowerową. Po zachodniej stronie powstanie wspólny ciąg pieszo-rowerowy.
Przebudowane zostaną też skrzyżowania z aleją 3 Maja oraz ulicami Mydlnicką i Igrców. W ich rejonie powstaną nowe przystanki autobusowe. Inwestycja obejmuje również nowe oświetlenie uliczne i odwodnienie drogi. W ramach remontu wycięte zostanie 34 drzewa, osiem z nich trafi w inne miejsce, a w zamian posadzone zostaną trzy nowe drzewa i ponad dwa tysiące krzewów.




