----- Reklama -----

O wielką kasę dla Krakowa walczy… posłanka partii Razem. Pochodzi z Katowic [FILM]

FK
FK

Marcelina Zawisza z partii Razem złożyła wniosek o przyspieszenie prac nad ustawą o opłacie turystycznej. Kraków może dzięki niej zarobić ponad 50 milionów złotych rocznie. Miasto próbuje wprowadzić tę opłatę od 2017 roku.

Opłata turystyczna – dlaczego Kraków jej potrzebuje

Kraków odwiedza rocznie prawie 15 milionów turystów. To ogromny ruch, który generuje koszty dla miasta. Sprzątanie ulic, utrzymanie infrastruktury, transport publiczny – wszystko to obciąża budżet samorządu. Tymczasem zyski z turystyki trafiają głównie do właścicieli hoteli i platform rezerwacyjnych.

Miasto pobierało opłatę miejscową w latach 2004-2015. Straciło jednak do tego prawo po zmianie przepisów o ochronie środowiska. Kraków nie spełniał wymogów dotyczących czystości powietrza i klimatu, które były warunkiem pobierania opłaty.

Od tamtej pory władze miasta próbują wprowadzić nowe rozwiązanie. W 2017 roku przygotowały projekt opłaty turystycznej i przekazały go do Związku Miast Polskich. Kolejne pisma szły do ministrów sportu i turystyki. Ostatnie wystąpienie miało miejsce w sierpniu 2023 roku. Efektów jak dotąd nie ma.

Posłanka Razem domaga się szybkiego głosowania

Marcelina Zawisza nie kryje frustracji. Złożyła wniosek o natychmiastowe przejście do drugiego czytania projektu ustawy.

„Nie dla zamrażarki sejmowej. W wielu miastach w Polsce zamykane są przedszkola i szkoły, podnoszone są ceny biletów komunikacji miejskiej czy dzieją się inne antyspołeczne działania. Samorządy deklarują, że to dlatego, że szukają oszczędności” – mówi posłanka.

Zawisza podkreśla, że opłata turystyczna może wesprzeć kasy miast od kilkunastu do kilkudziesięciu milionów rocznie. „Obecnie prywatyzowane są zyski z turystyki, a uspołeczniane straty. Zyski dla hotelarzy, a koszt sprzątania dla miasta. Pora, żeby w końcu miasta uzyskały narzędzie, które pozwoli im czerpać kasę z turystów” – argumentuje.

Posłanka dodaje, że jej wniosek to także test dla koalicji. „Zobaczymy czy koalicja naprawdę chce tej regulacji, czy tylko udaje sprawczość” – podsumowuje.

Ile Kraków może zarobić na opłacie turystycznej

Szacunki miasta są optymistyczne. Przy planowanej stawce 5 złotych od osoby za noc, Kraków mógłby zarobić ponad 50 milionów złotych rocznie. Te pieniądze trafiłyby bezpośrednio do budżetu miasta.

Władze mogłyby przeznaczyć je na projekty związane ze zrównoważoną turystyką. Chodzi o poprawę komfortu życia mieszkańców i odwiedzających. Mogłyby finansować utrzymanie czystości, rozwój infrastruktury czy wsparcie komunikacji miejskiej.

Dla porównania – w Czechach turyści płacą średnio 0,67 euro, a w Szwajcarii 3,15 euro za noc. Polska stawka 5 złotych (około 1,15 euro) plasuje się gdzieś pośrodku.

Dwa projekty w Sejmie

W Sejmie leżą obecnie dwa projekty dotyczące opłaty turystycznej. Pierwszy przygotowała Lewica, drugi Polska 2050. Oba zakładają odejście od wymogów środowiskowych, które teraz blokują pobieranie opłaty w dużych miastach.

Projekt Polski 2050 przewiduje maksymalną stawkę 5 złotych dziennie. Lewica proponuje stawkę na poziomie 25 procent minimalnej płacy godzinowej. Każda gmina miałaby sama decydować, czy wprowadza opłatę na swoim terenie.

Wprowadzenie opłaty turystycznej mogłoby przynieść korzyści nie tylko Krakowowi. Warszawa też mogłaby zarobić około 50 milionów złotych rocznie. Wrocław i Poznań – po kilkanaście milionów.

Związek Powiatów Polskich zgłosił już uwagi do projektów. Zwrócił uwagę na problem z pobieraniem opłaty przez zagraniczne platformy rezerwacyjne. Wskazał też, że uzdrowiska mogą stracić na nowych przepisach, jeśli stawki będą za niskie.

Kraków czeka już od dziewięciu lat

Od czasu utraty prawa do pobierania opłaty miejscowej minęło już dziewięć lat. Kraków przez cały ten czas próbował przekonać kolejne rządy do zmian w prawie. Przygotowywał projekty, wysyłał pisma, uczestniczył w konferencjach branżowych.

Teraz projekt ustawy jest w Sejmie. Posłanka Zawisza chce, żeby szybko trafił pod głosowanie. Nie wiadomo jednak, czy koalicja poprze jej wniosek o natychmiastowe drugie czytanie.

Jeśli ustawa wejdzie w życie, Kraków będzie mógł wreszcie czerpać korzyści z milionów turystów, którzy co roku odwiedzają miasto. Pieniądze z opłaty pomogłyby zrównoważyć koszty, które ponosi samorząd i jego mieszkańcy.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *