W czwartek 4 grudnia otwarty zostanie kolejny fragment obwodnicy. GDDKiA udostępni 2,6 km trasy S7 między węzłami Grębałów i Nowa Huta. To przyspieszy domknięcie autostradowego pierścienia wokół miasta.
Kierowcy pojadą nowym odcinkiem około południa, ale nie spodziewajcie się standardów autostrady. Drogowcy poprowadzą ruch jednym pasem w każdą stronę. Pracują jeszcze nad końcowym układaniem nawierzchni, więc kierowcy będą jechać właściwie po placu budowy.
Wolniej i ostrożnie
Obowiązują ograniczenia prędkości. Na większości odcinka można jechać maksymalnie 60 km/h. W miejscach, gdzie droga przechodzi między jezdniami, limit spada do 40 km/h.
Kacper Michna z krakowskiej GDDKiA wyjaśnia, że jezdnia w kierunku Warszawy nie jest jeszcze gotowa w całości. Drogowcy kończą układać asfalt w okolicy zjazdu na ulicę Ujastek Mogilski. Kiedy skończą, przywrócą wyjazd z S7 na tę ulicę. Wjazd w odwrotnym kierunku pozostanie zamknięty przez kilka miesięcy.
----- Reklama -----
Ring zamknie się w 2026 roku
Grudzień ubiegłego roku przyniósł kierowcom duże odciążenie. GDDKiA oddała wtedy północną obwodnicę i 13,3 km S7 od Widomy do Mistrzejowic. Teraz drogowcy dokładają kolejne 2,6 km.
Zostało jeszcze trochę pracy. Budowa pięciokilometrowego odcinka od Mistrzejowic do Nowej Huty trwa w najlepsze. To najbardziej skomplikowany fragment całej inwestycji. Drogowcy budują tam 29 mostów, wiaduktów i estakad. Trasa przechodzi nad torami kolejowymi i pod wiaduktami tramwajowymi.
GDDKiA planuje oddać węzeł Mistrzejowice i zamknąć pierścień IV obwodnicy w drugiej połowie przyszłego roku. Wtedy Kraków dostanie kompletny autostradowy ring, który odciąży centrum miasta od ruchu tranzytowego.
Cała inwestycja między Widomą a Krakowem kosztowała prawie 1,7 miliarda złotych. Unijne dofinansowanie pokryło ponad połowę tej kwoty.




