Pierwsze mandaty za wjazd do Strefy Czystego Transportu. Straż kontroluje kierowców

FK
FK

Krakowska straż miejska rozpoczęła egzekwowanie przepisów dotyczących Strefy Czystego Transportu. Od początku stycznia funkcjonariusze przeprowadzili już 500 kontroli na terenie miasta. Efekt? Trzy mandaty i kilkadziesiąt pouczeń dla kierowców.

Kogo ukarano?

Straż nałożyła mandaty na trzech kierowców, którzy złamali przepisy SCT. Grzywny otrzymali ci, którzy zachowywali się agresywnie podczas kontroli. Funkcjonariusze pouczyli pozostałych 58 kierowców. Wszyscy łamali zasady obowiązujące w strefie od 1 stycznia.

Ukarani kierowcy zapowiadali, że dalej nie będą stosowali się do przepisów. To spowodowało decyzję o nałożeniu mandatów zamiast standardowego pouczenia.

Jak straż prowadzi kontrole?

Funkcjonariusze koncentrują się na granicach strefy. Marek Anioł, rzecznik straży miejskiej, zapewnia, że większość kierowców przestrzega nowych zasad. Kontrole mają charakter wyrywkowy.

Władze miasta zapowiadają łagodne podejście w pierwszych miesiącach. Straż będzie głównie informować i pouczać. Mandaty czekają tylko na uporczywe łamanie przepisów.

Co muszą wiedzieć kierowcy?

Do Strefy Czystego Transportu mogą wjeżdżać samochody benzynowe spełniające normę Euro 4 lub wyprodukowane po 2005 roku. W przypadku diesli wymagana jest norma Euro 6. Starsze pojazdy muszą płacić za wjazd – od 2,50 zł za godzinę do 100 zł miesięcznie.

Mieszkańcy Krakowa mogą wjeżdżać bezpłatnie. Muszą jednak zarejestrować swój pojazd w systemie SCT. Zwolnione są też osoby z niepełnosprawnościami i właściciele pojazdów zabytkowych.

Problem ze znakami drogowymi

Przeciwnicy strefy zniszczyli lub ukradli 20 znaków informujących o SCT. Zarząd Dróg zgłosił sprawę na policję. Policja przypomina, że niszczenie znaków drogowych zagrożone jest karą aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny.

Strefa obejmuje około 60 procent powierzchni Krakowa. Znajduje się w granicach czwartej obwodnicy miasta. Władze wprowadzają ją, żeby poprawić jakość powietrza.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *