Agnieszka Łętocha, radna Koalicji Obywatelskiej, publicznie rozliczyła prezydenta Aleksandra Miszalskiego z decyzji, przez którą jej poprawka nie weszła w życie. Wszystko przez głosowanie przeciw płatnemu parkowaniu w niedzielę.
Jedna przeciw wszystkim
Kiedy krakowski magistrat forsował pomysł uruchomienia parkomatów w niedzielę, Łętocha jako jedyna radna KO zagłosowała przeciwko tej propozycji. Efekt był natychmiastowy. Z jej poprawki budżetowej zniknął milion złotych przeznaczony na remont ulicy Emaus na Zwierzyńcu.
Teraz, gdy Miszalski wycofał się z kontrowersyjnego pomysłu, radna postanowiła zabrać głos publicznie. „Cieszę się, że wycofuje się Pan z opłat za parkowanie w niedzielę – szkoda tylko, że gdy głosowałam jako jedyna z klubu KO przeciw temu pomysłowi, za herezję zostałam ukarana obcięciem środków na moją poprawkę dotyczącą remontu ul. Emaus – 1 000 000 zł” – napisała Łętocha w mediach społecznościowych.
Radna zapytała wprost, czy zmiana kursu przez prezydenta oznacza też korektę budżetu i przywrócenie pieniędzy na remonty w dzielnicy Zwierzyniec.
Opozycja nie przepuściła okazji
Na wpis Łętochy błyskawicznie zareagował Michał Drewnicki z PiS. Jego zdaniem radna KO przyznała otwarcie, że Miszalski stosuje metody oparte na zemście i klientelizmie. „Zemsta, kara, klientelizm – ta władza korzysta z metod rodem z poprzedniego systemu komunistycznego” – ocenił radny. Drewnicki przypomniał też, że jego klub od dawna wskazuje na odrzucanie poprawek opozycji po linii partyjnej, i wezwał do referendum w sprawie odwołania władz miasta.
Klub KO studzi emocje
Przewodniczący klubu radnych KO Jakub Kosek nie widzi w całej sprawie powodów do nadzwyczajnych działań. „Jesteśmy przed spotkaniem klubu, nie ma wielkich emocji z tym związanych, dlatego nie zwołujemy specjalnie dodatkowego zebrania. To nie był pierwszy raz, kiedy nasi radni zachowywali się niecodziennie. Sprawę omówimy przed najbliższą sesją rady miasta” – powiedział zapytany przez KR24.pl Kosek.




