Przed nadejściem ekstremalnie niskich temperatur krakowskie schronisko apelowało o pomoc. Mieszkańcy odpowiedzieli masowo.
Potrzebne były domy tymczasowe
Termometry mają pokazać nawet minus 15 stopni Celsjusza. Dla psów w schronisku to śmiertelne zagrożenie. Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami potrzebowało 30 domów tymczasowych na czas najsilniejszych mrozów.
Schronisko ogłosiło akcję w piątek. Już w sobotę rano przed bramą ustawiła się kolejka chętnych. Krakowiane przyszli po psy dziesiątkami.
— Reakcja przerosła nasze najśmielsze oczekiwania — przyznają pracownicy KTOZ.
Psy ogrzeją się w ciepłych domach
Mieszkańcy deklarowali, że wezmą zwierzęta na minimum dwa tygodnie. Psy, które jeszcze tydzień temu drżały w kojcach, teraz ogrzeją się w ciepłych domach. Czworonogi przetrwają najtrudniejszy okres zimy pod opieką tymczasowych właścicieli.

