Polska Organizacja Turystyczna opublikowała trzeci spot kampanii „Poland. More than you expected”. Tym razem akcja toczy się w Krakowie, ale w sieci dominują krytyczne opinie. Internauci narzekają, że miasto jest tylko tłem dla znanych twarzy, i znów pytają o 7 mln zł.
Kraków w finale kampanii POT
Film kończy serię zleconą przez POT i Ministerstwo Sportu i Turystyki. Kampania ruszyła 18 sierpnia, potrwa do grudnia 2026 roku i jest prowadzona w Niemczech, Hiszpanii, Włoszech, Wielkiej Brytanii oraz USA. Wcześniej pokazano Warszawę i Trójmiasto. Na krakowski odcinek widzowie czekali ponad miesiąc.
🇵🇱 @krakow_pl ostatnim przystankiem międzynarodowej kampanii „Poland. More than you expected”!
🌍✈️W ramach kampanii prowadzonej na pięciu rynkach zagranicznych pokazujemy, że Polska ma do zaoferowania znacznie więcej, niż można się spodziewać. Na finał zabieramy turystów do… pic.twitter.com/MiRnm5i2WE— Polska Organizacja Turystyczna (@POT_GOV_Pl) October 19, 2026
Co pokazano w spocie o Krakowie
W 30-sekundowym filmie znów wystąpili Jesse Eisenberg i Robert Lewandowski. Rolę króla Polski zagrał Nikodem Rozbicki. W samym spocie postać przedstawia się tylko jako król, choć część komentatorów po charakteryzacji rozpoznaje w niej Władysława Łokietka. POT opisuje film jako spacer po mieście. Zaczyna się na Wawelu, potem jest jaskinia smoka, obraz „Dama z gronostajem” Leonarda da Vinci i obwarzanek prosto z pieca. Organizacja przypomina też, że historyczne centrum Krakowa jest na liście UNESCO od 1978 roku.
Dlaczego internauci krytykują spot
Najczęstszy zarzut brzmi tak: o Krakowie jest tu najmniej. Ooło 80 proc. czasu zajmują aktorzy, a miasto pojawia się w kilku sekundach szybkich przebitek. Tymczasem sam Kraków ma mocną markę. W 2025 roku został uznany przez członków brytyjskiego stowarzyszenia konsumentów Which? za najlepsze miejsce na city break w Europie.
Lewandowski, angielski i 7 mln zł
Uwagę widzów przykuła wymowa piłkarza. Część internautów słyszy w niej „Mordo, nie ekspekted” zamiast hasła: „Poland more than you expected”. Angielski w spocie skrytykowała też polityk Lewicy Anna Maria Żukowska. Jej zdaniem anglojęzyczni widzowie nie zrozumieją, co mówi aktor. W komentarzach wraca przede wszystkim koszt przedsięwzięcia, a część wpisów domaga się zwrotu pieniędzy. POT w opisie spotu nie odnosi się do krytyki.

