W sobotnie popołudnie zawalił się dach kamienicy przy ulicy Grzegórzeckiej w Krakowie. Służby ewakuowały 14 osób z sąsiednich budynków. Nikt nie został ranny.
Pustostan się posypał
Budynek od dłuższego czasu stał pusty. Zawalił się około godziny 18:00. Na miejsce natychmiast przyjechały jednostki Państwowej Straży Pożarnej oraz policja. Strażacy przez całą noc przeczesywali gruzowisko, żeby upewnić się, że nikt nie został uwięziony pod zwaliskiem.
Psy szukały, kamery sprawdzały
Do akcji dołączyła specjalistyczna grupa poszukiwawcza z psami, która przyjechała aż z Nowego Sącza. Kiedy wejście na teren gruzowiska okazało się zbyt niebezpieczne dla przewodników i zwierząt, służby skierowały tam operatorów kamer termowizyjnych. Kamery potwierdziły, że pod gruzami nie ma ludzi.
Sąsiedzi musieli opuścić teren
Zawalenie się budynku zmusiło mieszkańców okolicznych kamienic do opuszczenia domów. Strażacy ewakuowali 14 osób. Większość z nich schroniła się u rodziny, ale sześć osób spędziło noc poza domem – jedna rodzina trafiła do hotelu, pozostałe osoby do lokalu zastępczego. Miasto zapewniło im zakwaterowanie i na bieżąco monitoruje sytuację.
Co spowodowało katastrofę?
Służby wskazują na fatalny stan techniczny stropu jako prawdopodobną przyczynę zawalenia. Działania na miejscu nadzorowała inspekcja budowlana. Czynności procesowe miały się rozpocząć po potwierdzeniu, że pod gruzami nie ma poszkodowanych.



